Wyczerpanie, chciwość, system. Lauryn Hill tłumaczy brak albumów
Kultowy album i potem nic. Dosłownie, bo solowa dyskografia Lauryn Hill obejmuje tylko jeden krążek. Powodów tej "ciszy", jak twierdzi artystka, jest kilka. Wskazuje tu między innymi na presję przemysłu muzycznego czy wyczerpanie psychiczne.
Pierwszy i jedyny solowy alum Lauryn Hill ukazał się w 1998 roku
Foto: PAP/NEWSCOM/JOHN NACION
Po zawieszeniu działalności The Fugees Lauryn Hill rozpoczęła działalność solową. Jej album "The Miseducation of Lauryn Hill" ukazał się w 1998 roku i przyniósł autorce uznanie krytyków, światową sławę, szereg nagród oraz miejsca na listach przebojów. Dziś ten album można nazwać kultowym; autorka nie poszła jednak za ciosem. Blisko trzy dekady później wciąż ma na koncie tylko jedną płytę solową. Niedawno wyjaśniła, z czego to wynika.
Posłuchaj audycji Trójki
- "Piosenka do Wyjaśnienia" i historia przeboju "Doo Wop (That Thing)"
- "Świetnie" w wersji live. Koncert Sonbird na trójkowej scenie
Lauryn Hill wskazuje dlaczego "Miseducation" nie dostało kontynuacji
O powodach ograniczenia swojej dyskografii do jednego albumu Lauryn Hill napisała w odpowiedzi na publikację portalu FRAIM World. Serwis w jednym z postów w mediach społecznościowych pokusił się o ustalenie, dlaczego nie pojawiły się kolejne płyty po "Miseducation". "Kiedy jesteś zainspirowany i chcesz działać zgodnie z zasadami, to mało mówi się o wyczerpaniu" - napisała Lauryn Hill. Artystka dodała, że problemem jest również znalezienie sposobu na to, by móc tworzyć w sposób uczciwy.
W dalszej części wpisu Hill zaznacza między innymi, że sukces może prowadzić do chciwości, która deprecjonuje sztukę. Porównała się również do abolicjonistki Harriet Tubman i stwierdziła, że kreatywność jest najpotężniejsza kiedy jest wolna. "Systemy boją się tego, czego nie mogą kontrolować" - oceniła.
"Jeśli nic innego nie zrobiłam, to przedstawiłam standardy i możliwości pokoleniu, które wcześniej nie wiedziało, że może działać na takim poziomie. Często robię rzeczy poza wsparciem systemu, zanim ludzie w ogóle zoritneują się co zrobiłam" - stwierdziła Lauryn Hill na koniec swojego komentarza.
Kamil Kucharski