"Nadal jest to margines". O bezpieczeństwie obcokrajowców w Polsce

Czy obcokrajowcy mieszkający w Polsce mogą czuć się bezpiecznie? Ostatnie wydarzenia - m.in. dwukrotne podpalenie lokalu gastronomicznego w Andrychowie należącego do przedsiębiorcy z Bangladeszu oraz głośny incydent na moście Świętokrzyskim w Warszawie – ponownie uruchomiły dyskusję o bezpieczeństwie migrantów w Polsce. O tym rozmawialiśmy w audycji "Porozmawiajmy: 22 i Siedem Trójek" z dr Martą Jaroszewicz z Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego.

"Nadal jest to margines". O bezpieczeństwie obcokrajowców w Polsce

Czy obcokrajowcy w Polsce mogą się czuć bezpiecznie?

Foto: Maciej Kaczmarski/REPORTER

W audycji "Porozmawiajmy: 22 i Siedem Trójek" poruszyliśmy temat ostatnich niepokojących wydarzeń w Polsce. Punktem wyjścia do rozmowy były dwa głośne incydenty – podpalenie lokalu gastronomicznego w Andrychowie należącego do przedsiębiorcy z Bangladeszu oraz zdarzenie na moście Świętokrzyskim w Warszawie. W obu przypadkach poszkodowanymi były osoby o niepolskim pochodzeniu. Wraz z dr Martą Jaroszewicz z Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego rozmawialiśmy o społecznych nastrojach, bezpieczeństwie migrantów i skali przemocy na tle etnicznym.

"Nie mam takiego przekonania, że sytuacja zmieniła się radykalnie"

Zdaniem dr Marty Jaroszewicz obecna sytuacja nie oznacza gwałtownej zmiany w nastawieniu wobec migrantów, choć podobne incydenty budzą niepokój.

- nNie mam takiego przekonania, że sytuacja zmienia się radykalnie. Przygotowując się do Państwa audycji, przejrzałam sobie podobne głośne, medialne sytuacje z lat 2015–2016, z okresu kryzysu migracyjnego w Europie. Wtedy również dochodziło w Polsce do wielu incydentów na tle etnicznym i rasistowskim, na przykład pobić sprzedawców kebabów - mówi gościni audycji.

Ekspertka zaznacza jednak, że napięcia społeczne i sytuacja geopolityczna mogą wpływać na częstotliwość podobnych zdarzeń.

- Wydaje mi się, że w trudniejszych sytuacjach geopolitycznych i społecznych w Polsce dochodzi do nasilenia ataków na tle etnicznym, ale nie mogę powiedzieć, że ma to rozmiar paniki moralnej czy tendencji do samosądów. Nadal jest to margines. Myślę, że obcokrajowcy wciąż mogą czuć się bezpiecznie w Polsce - mówi dr Marta Jaroszewicz.

Badaczka podkreśla również, że skala zjawiska jest trudna do dokładnego oszacowania.

- Bardzo mało wiemy o przestępczości na tle etnicznym. Wiemy, że statystyki rosną nawet o kilkaset procent, ale mówimy o około 500 zgłoszonych przypadkach w pierwszej połowie roku. Dotyczyły one m.in. jawnego szerzenia mowy nienawiści. To liczby, które mogą robić wrażenie, ale nadal pozostają marginesem – mówi przedstawicielka Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego.

Posłuchaj audycji w Trójce:

"Większość osób nie zgłasza tego na policję"

Jednocześnie ekspertka zwraca uwagę, że wiele incydentów może nigdy nie trafiać do oficjalnych statystyk.

- Z drugiej strony wiemy też – co pokazał raport Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej dotyczący migrantów z Ukrainy – że większość osób nie zgłasza takich sytuacji na policję, a już szczególnie agresji słownej czy pobić cudzoziemców – mówi dr Marta Jaroszewicz.

Komentując sytuację na moście Świętokrzyskim, badaczka wskazuje przede wszystkim na problem przemocy wśród młodzieży.

- Kluczowe w przypadku mostu Świętokrzyskiego jest to, że mamy do czynienia z młodzieżą. Powiązałabym to z rosnącą agresją wśród młodych ludzi. Dotychczas cudzoziemcy w Polsce byli głównie dorosłymi i dość wyraźnie odrębną grupą. Tymczasem dziś jest to młodzież, która chodzi razem do szkoły. To bardzo niebezpieczne, bo obie grupy będą naszą przyszłością i będą żyły ze sobą w Polsce przez wiele lat – podkreśla ekspertka.

Czytaj także:

Mateusz Wysokiński