Wota nieufności odrzucone. "Polska 2050 świadomie budowała dramaturgię"
Sejm odrzucił wota nieufności wobec ministry klimatu i środowiska, Pauliny Hennig-Kloski, oraz wobec ministry zdrowia, Jolanty Sobierańskiej-Grendy. - Polska 2050 świadomie budowała dramaturgię w związku z Hennig-Kloską - oceniła w "Pulsie Trójki" prof. Ewa Marciniak. Gościnią Moniki Suszek była także Katarzyna Kozjar.
Katarzyna Kojzar i prof. Ewa Marciniak gościniami Moniki Suszek (Puls Trójki)
Foto: Trójka
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Sejm odrzucił wnioski o odwołanie ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski
- O wydarzeniach w Sejmie mówiły w "Pulsie Trójki" prof. Ewa Marciniak (UW) oraz Katarzyna Kojzar, OKO.press
- - Było oczywiste, że obie panie pozostaną na swoich miejscach, ale to nie oznacza, że premier nie da sobie możliwości korekty czy rekonstrukcji rządu w przyszłości - mówiła prof. Ewa Marciniak
OGLĄDAJ. Katarzyna Kojzar i prof. Ewa Marciniak gościniami Moniki Suszek
Wnioski o wyrażenie wotum nieufności wobec ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz ministry zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy zostały odrzucone. W przypadku szefowej MZ, wnioskodawcy zarzucili jej, że dotąd nie przedstawiła spójnej strategii naprawy systemu ochrony zdrowia wobec pogarszającej się sytuacji w tym systemie.
Za przyjęciem wniosku o odwołanie głosowało 212 posłów, przeciwko było 238.
Natomiast za odwołaniem Pauliny Hennig-Kloski głosowało 213 posłów, 238 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Hennig-Kloski wpłynął do Sejmu 27 marca br. Podpisało się pod nim ponad 80 posłów, przede wszystkim z PiS i Konfederacji. Jego autorzy ocenili, że dotychczasowe działania kierownictwa resortu wskazują na "poważne braki kompetencyjne, liczne błędy w procesie legislacyjnym oraz decyzje podejmowane w sposób chaotyczny i pozbawiony odpowiedzialnej analizy skutków społecznych i gospodarczych".
"Polska 2050 świadomie budowała dramaturgię w związku z Hennig-Kloską"
O to, czy zaskoczeniem było to, co działo się w czwartek w Sejmie zapytana została w "Pulsie Trójki" prof. Ewa Marciniak (UW). - Polska 2050 świadomie budowała swoistą dramaturgię w związku z Hennig-Kloską. Narastało napięcie i to napięcie było dawkowane. Niczym na scenie teatralnej, można powiedzieć, losy pani minister się rozgrywały. Koniec, końców tylko jeden poseł, który z resztą deklarował, że będzie za odwołaniem, zgodnie z deklaracją zagłosował - mówiła. - Arytmetyka sejmowa jest taka jaka jest i było oczywiste, że obie panie pozostaną na swoich miejscach, ale to nie oznacza, że premier nie da sobie możliwości korekty czy rekonstrukcji rządu w przyszłości - dodała.
Katarzyna Kojzar, OKO.press zauważyła, że praca w koalicji, która jest "poskładana" z tylu różnych politycznych środowisk, jest ciężka. - Mamy np. PSL, który widziałby inaczej politykę dotyczącą leśnictwa, czy łowiectwa, niż to, co prezentuje resort Pauliny Hennig-Kloski. Teraz Polska 2050 we współpracy z PSL proponuje rozwiązania dotyczące rezerwatów, które się kompletnie nie wpisują w politykę, którą do tej pory prowadziło ministerstwo środowiska - wskazała. - Ministerstwo klimatu i środowiska ma bardzo duże kompetencje i bardzo duży zakres działania, więc tak naprawdę tematów, w których Paulina Hennig-Kloska mogła się sprawdzić, a się nie sprawdziła albo próbuje się sprawdzić jest tak wiele, że moglibyśmy do jutra siedzieć i nie skończyłabym wymieniać - podkreśliła.
- Hennig-Kloska zostaje. Sejm odrzucił wotum nieufności
- Ministra zdrowia odpowiada na zarzuty. "Weźmy się do wspólnej pracy"
- Głosowanie ws. Hennig-Kloski. Wyłamał się jeden poseł
Źródło: Trójka
Prowadząca: Monika Suszek
Opracowanie: Aneta Wasilewska