Poezja, Molesta i więcej. Vienio zdradza artystyczne plany
- Mam taką miłą pozycję społeczną, że nie chodzę do pracy. Wszystkie siły wkładam więc w swoje urzeczywistnienia różnego rytu - wskazuje Piotr Więcławski, znany jako Vienio. Twórca związany z grupą Molesta, choć aktywny nie tylko w świecie muzyki, opowiedział w Trójce między innymi o swoich najbliższych planach.
Vienio był gościem Trójki
Foto: Adam Burakowski/East News
Mężczyzna, który żadnej pracy się nie boi. Jeden z weteranów polskiego rapu; współzałożyciel kultowej hip-hopowej formacji Molesta Ewenement. Ale Vienio, którego gościliśmy w audycji "Tu Myśliwiecka 3/5/7", dał się też poznać jako reżyser, DJ, czy dziennikarz radiowy. Jak też zaznacza w rozmowie z Martą Malinowską, ma szczęście i może żyć ze swoich pomysłów. - Jest to błogsławieństwo, ale czasami też jarzmo. Jak człowiek nie wymyśli, to też nie zje - wyjaśnia artysta.
Posłuchaj audycji Trójki
Koncert, nowe utwory i wystawa. Podróż przez 30 lat Molesty
Wśród tegorocznych planów gościa Trójki znalazło się między innymi świętowanie trzydziestolecia Molesty. Na tę okazję członkowie składu - Vienio, Włodi, Wilku i Pelson - oraz goście specjalni, których raperzy będą jeszcze ujawniać, zagrają urodzinowy koncert 27 czerwca na Letniej Scenie Progresji. Tam też usłyszymy materiał z całej, trzydziestoletniej historii zespołu.
To jednak nie koniec urodzinowych ruchów po stronie weteranów rapu. - Planujemy też wystawę naszych zdjęć; będziemy informować o tym koło czerwca. Chcielibyśmy pokazać archiwalne zdjęcia z koncertów i tak dalej; to będzie taka dodatkowa atrakcja przy tym trzydziestoleciu - zapowiada Vienio i dodaje, że fani dostaną też dwa nowe numery od Molesty. Ukażą się one na winylu. - Mamy nadzieję, że będziemy mogli je odegrać na koncercie, a kto będzie chciał również je kupić. Pracujemy cały czas; pierwszy utwór jest już zmasterowany i kręcimy wideo. Można powiedzieć, że się dzieje - wymienia raper.
Urzeczywistnianie się poprzez poezję
Nie tylko jako raper Vienio pracuje ze słowem. Kolejnym planem artysty jest wydanie tomiku poezji. A jak przyznaje w Trójce, mimo kilku dekad stażu pisania tekstów rapowych jest to dla niego wyzwanie. - To jest taki kolejny poziom po tekstach rapowych. Ale miałem też świetnych kolegów jak Marka Gaszyńskiego czy Roberta Brylewskiego, którzy te wiersze cenili i nosili przy sobie na karteczkach. Myślę, że te dwie osoby uruchomiły mnie na tę sztukę pisania - wyjaśnia rozmówca Marty Malinowskiej.
- Nie można siebie blokować w czymś takim, że człowiek ma jakąś pasję i energię, ale spali się w przedbiegach. Jak jest do tego paliwo to człowiek powinien się urzeczywistniać. Ja się tak po prostu urzeczywistniam. I myślę sobie, że cały czas pojawia się coś nowego, co mnie cieszy, raduje i gdzie mogę mogę sobie podejrzeć jak ludzie pracują - zaznacza gość Trójki.
Kamil Kucharski