Literatura rosyjska - palący problem polityczny, czyli o biografii Gogola

Mikołaj Gogol - klasyk literatury, ale człowiek niejednoznaczny. Nie mówiąc już o tym, że współczesność nadaje jego osobie, i twórczości oczywiście, zupełnie nowego kontekstu. A wszystko zaczyna się już od imienia, bo to Mikołaj, czy może jednak Mychaiło? O tym wszystkim i wielu innych rzeczach Max Cegielski rozmawia z Sylwią Frołow w audycji "Plik tekstowy".

Literatura rosyjska - palący problem polityczny, czyli o biografii Gogola

Portret Mikołaja Gogola, Fiodor Moller, 1841 r.

Foto: Wikimedia Commons/Public domain

Mikołaj Gogol (1809-1852) pisarz, poeta, dramaturg. Uznawany za klasyka literatury rosyjskiej autor klasycznych komedii obyczajowych "Ożenek", "Rewizor", "Gracze", powieści "Taras Bulba" i "Martwe dusze".


Czy skreślić klasyczną literaturę rosyjską?

Ukazała się właśnie książka Sylwii Frołow "Zagadka Gogol", będąca biografią tego pełnego sprzeczności twórcy. Początek pracy nad nią przypada na początek 2022 roku… - Trafiłam na wyjątkowy moment z Gogolem. Pełnoskalowa wojna ukraińsko-rosyjska rozpoczęła się w 2022, a ja z końcem 2021 wpadłam na pomysł że chyba wezmę się za Gogola. I najpierw był pomysł, że to jest tak skomplikowany człowiek, z tak ciekawym życiorysem, że miałam się skupić głównie na nim. Po czym Putin napadł na Ukrainę i wpadłam na to, że absolutnie muszę pokazać to, że on był Ukraińcem. I jak te relacje ukraińsko-rosyjskie się wówczas rozgrywały… - opowiada o pomyśle na książkę jej autorka. - Akurat zaczęła się też dyskusja na łamach Gazety Wyborczej począwszy od tekstu Oksany Zabużko: że powinniśmy być tak konsekwentni w przeciwstawianiu się wszystkiemu, co rosyjskie, że powinniśmy zrezygnować z literatury XIX wieku. Potem była polemika profesora Przebindy. Uznałam, że to tak kapitalnie pasuje do mojej książki, że nie mogłam z tego nie skorzystać - przypomina.

- Oczywiście, trudno jest mi powiedzieć wprost - jestem za lub przeciw. Wojna to sytuacja zero-jedynkowa i absolutnie staję po stronie Ukraińców. Jednak w przypadku literatury uważam tak, jak profesor Przebinda: że literatura XIX wieku jest powinna być znana czytana i powinna być dyskutowana - dodaje.


Sylwia Frołow "Zagadka Gogol" Sylwia Frołow "Zagadka Gogol"

Gogol: dusza chechłacka czy rosyjska?

W kanonie tej literatury jest, oczywiście, Mikołaj Gogol. I od razu pojawił się problem, kim był: Ukraińcem czy Rosjaninem? - Nawet zastanawiałam się, czy przedstawić go jako Mykołę czy Mikołaja? Jednak Mikołaja, ponieważ on sam się deklarował, że był pisarzem rosyjskim. No i pisał po rosyjsku, więc postanowiłam, że jeżeli występują bohaterowie Ukraińcy, to postaram się zachować ich oryginalne imiona ukraińskie. Największy problem miałam z jego przyjaciółmi, którzy razem z nim również wywędrowali z Ukrainy do Rosji: przede wszystkim Petersburga, a potem do Moskwy. Jeżeli jest np. słynny aktor Szczepkin, to raczej wszyscy go kojarzą jako Michaiła, nie Mykołę. To były naprawdę duże problemy, powiedzmy techniczne - tłumaczy gościni Maksa Cegielskiego. - Przede wszystkim zależało mi na tym, żeby pokazać, co jest ukraińskie, a co jest rosyjskie. A w przypadku Gogola jest to tym bardziej trudne, że on sam deklarował, że nie wie dokładnie, czy jego dusza jest chechłacka czy rosyjska - wskazuje.

- Ale praca była naprawdę fascynująca i kiedy siadam do niej, to wielu rzeczy sama nie wiedziałam. I odkrywając to, wchodziłem coraz głębiej w te jego tajemnice - przyznaje.

Ukraińcy nie wiedzą, co zrobić z Gogolem

Okazuje się więc, że kwestia imion i pisowni, niegdyś jedynie techniczna, dzisiaj nabiera znaczenia politycznego, kulturowego, tożsamościowego. - Również w samej Ukrainie opinie jak patrzeć na te postacie są podzielone. I właśnie to jest cały urok osobowości Gogola! On był tak niejednoznaczny, że nie można o nim powiedzieć coś wprost: zawsze są te niuanse. I bardzo mi się podobało to, że nawet wśród pisarzy ukraińskich jest dyskusja, na ile uznać go Ukraińcem, a na ile zaliczyć go tylko i wyłącznie do kanonu literatury rosyjskiej - stwierdza Sylwia Frołow.

 


Piotr Radecki