Polska 2050 przyłoży rękę do odwołania Hennig-Kloski? "Jest osobista uraza"

Ważą się losy ministry klimatu Pauliny Hennig-Kloski. Jej odwołania domaga się opozycja, ale wciąż nie wiadomo jak zagłosują posłowie Polski 2050. Prof. Henryk Domański (PAN) mówił w Pulsie Trójki, że najważniejsze dla premiera w tej sytuacji jest zachowanie koalicji za wszelką cenę. Adam Traczyk (More in Common Polska) ocenił, że Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wie, jak cenna jest koalicyjna lojalność. 

Polska 2050 przyłoży rękę do odwołania Hennig-Kloski? "Jest osobista uraza"

Puls Trójki

Foto: PR3

Prof. Henryk Domański i Adam Traczyk gośćmi Moniki Suszek (Puls Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Na najbliższym posiedzeniu Sejmu posłowie mają rozpatrzyć wniosek o wotum nieufności dla ministry klimatu Pauliny Hennig-Kloski
  • W ramach koalicji są różne interesy - zaznaczył prof. Henryk Domański, komentując niejednoznaczne stanowisko Polski 2050 w tej sprawie
  • Pokusa, żeby dać pstryczka w nos na pewno jest wielka - powiedział Adam Traczyk o relacjach liderek Polski 2050 i Centrum

OGLĄDAJ. Prof. Henryk Domański i Adam Traczyk gośćmi Moniki Suszek

W Sejmie leży wniosek opozycji o wotum nieufności wobec Pauliny Hennig-Kloski. Poparcia wniosku nie wyklucza cały czas Polska 2050. Oczekuje spotkania z ministrą i wyjaśnienia wątpliwości. Tuż przed decydującymi rozmowami do Ministerstwa Klimatu i do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska na polecenie Prokuratury Europejskiej weszło CBA. Agenci zażądali dokumentów dotyczących programu "Czyste Powietrze".  Śledztwo prowadzone jest w sprawie niedopełnienia obowiązku przez funkcjonariuszy publicznych. Hennig-Kloska tłumaczy, że resort sam złożył kilkaset zawiadomień do prokuratury w związku z nadużyciami w programie. 

Prof. Henryk Domański i Adam Traczyk gośćmi Moniki Suszek (Puls Trójki)
14:09
+
Dodaj do playlisty
+

 

Tryb kryzysowy od początku

- Nie byłoby w interesie rządu, żeby takie rzeczy eksponować - powiedział prof. Henryk Domański, pytany o wniosek o wotum nieufności i wewnątrzkoalicyjne spory. Zaznaczył jednak, że sama inicjatywa może być wykorzystana przez rząd i premiera Donalda Tuska. Wskazał przy tym na akcję CBA. - Premier zawsze gwałtownie reaguje, szybko reaguje tak, żeby dać do zrozumienia opinii publicznej, że on wszystko ma pod kontrolą - wyjaśnił profesor. Tłumaczył, że w ten sposób Donald Tusk demonstruje swoją skuteczność i przygotowuje się do ewentualnych zarzutów o niewłaściwym wydatkowaniu środków.

- Pani minister Hennig-Kloska w zasadzie od samego początku kadencji funkcjonuje w trybie kryzysowym - ocenił Adam Traczyk i dodał, że nie udało jej się wyjść z tego trybu. Jak zauważył, "tam nigdy nie było pełnego spokoju". Zaznaczył, że w kwestii programu "Czyste Powietrze" eksperci i aktywiści alarmowali od dłuższego czasu o problemach. Zwrócił uwagę na splot okoliczności i niedawny podział w Polsce 2050, za który Hennig-Kloska była obwiniana przez drugi partyjny obóz. Przyznał, że kontrowersji jest sporo, ale "żadna koalicja nie może sobie pozwolić na to, żeby opozycja odwoływała jej ministrów". Tłumaczył, że poparcie tego wniosku byłoby katastrofalne dla niej, ale i dla całej koalicji. Prognozował, że Hennig-Kloska obroni się podczas głosowania w Sejmie. - To nie znaczy, że zachowa swoje stanowisko w dłuższej perspektywie - dodał. Przypomniał, że wniosek o wotum nieufności wobec Beaty Szydło upadł w Sejmie, a wkrótce po tym zastąpił ją Mateusz Morawiecki. - Z punktu widzenia logiki władzy i logiki funkcjonowania koalicji i opozycji, koalicja musi bronić nawet nawet niepopularnych ministrów - stwierdził. 

Trudna wymiana ministra

Henryk Domański zaznaczył, że w ramach koalicji są różne interesy. Ocenił, że wymiana Hennig-Kloski jest problematyczna. Tłumaczył, że zastąpienie jej kimś z Polski 2050 byłoby sygnałem dla Centrum, że jest niepotrzebne i należy się go pozbyć.  Wskazał, że pozycje Hennig-Kloski i Pełczyńskiej-Nałęcz są rozpatrywane przez premiera z punktu zachowania koalicji za wszelką cenę. 

- I partyjna, ale też i osobista uraza w jakiś w jakiś sposób odgrywa tutaj rolę - analizował relacje obu polityczek Traczyk, przypominając, że Hennig-Kloska po przegranej bitwie o przywództwo w partii odeszła z połową posłów. - Pokusa, żeby się tak troszeczkę zemścić, żeby dać takiego pstryczka w nos, na pewno jest wielka - ocenił. Jego zdaniem Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zdaje sobie sprawę z sytuacji koalicyjnej i ma świadomość, że lojalność jest warunkiem niezbędnym. Uznał, że liderka Polski 2050 "ogarnia" polityczne prawidła gry i ostatecznie posłowie tej partii zagłosują za utrzymanie ministry klimatu na stanowisku. 

Czytaj także:

Źródło: Trójka
Prowadząca: Monika Suszek
Opracowanie: Filip Ciszewski