Marvin Gaye - "What's Going On". Protest song, którego nikt nie chciał
Marvin Gaye - "What's Going On". Protest song, którego nikt nie chciał
Kiedy świat wokół mnie wybucha, jak mogę dalej śpiewać piosenki o miłości? - pytał sam siebie Marvin Gaye w 1965 po zamieszkach w dzielnicy Los Angeles o nazwie Watts, w których zginęły 34 osoby. Druga połowa lat sześćdziesiątych to też okres najbardziej intensywnego zaangażowania Amerykanów w wojnę w Wietnamie, gdzie przez trzy lata służył też brat Marvina. Ta polityczna świadomość kiełkowała w nim przez kilka kolejnych lat, ale impuls przyszedł z zewnątrz, od innego wykonawcy wytwórni Motown. Wiosną 1969 roku w Berkeley miał miejsce Krwawy Czwartek - antywojenny protest, który został brutalnie stłumiony przez policję, była też jedna ofiara śmiertelna. Renaldo Benson - jeden z członków grupy Four Tops, był poruszony tym zdarzeniem. Pod wpływem emocji razem z kompozytorem Alem Clevelandem stworzyli piosenkę. Koledzy Bensona zgodnie ją jednak odrzucili. Grupa była znana z żarliwych singli o miłości, a nie antywojennych protest songów. Benson zaproponował więc utwór Marvinowi Gaye'owi...
Dodaj do playlisty