"Uwolnij serce, uwolnij ciało". Historia "Babylon" Davida Greya
David Gray przez lata próbował przebić się na rynku muzycznym. Jego album "White Ladder" stał się ogromnym sukcesem, choć dopiero dwa lata po premierze. O powodach tego opóźnionego przełomu opowiedział Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".
David Gray w "Piosence do Wyjaśnienia".
Foto: screen/youtube.com/David Gray
David Gray i jego kariera to historia długiego oczekiwania na zauważenie i komercyjny sukces. Dlaczego od wydania swojego najbardziej hitowego albumu artysta musiał czekać aż dwa lata, by ktoś go dostrzegł? O tym opowiedział Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".
David Gray i "Babylon". Historia oczekiwania na sukces
- To był długi marsz. Od sesji nagraniowej do sukcesu na listach przebojów minęło grubo ponad dwa lata. W tym czasie David Gray z nieznanego szerzej grajka stał się jednym z najlepiej sprzedających się artystów w Wielkiej Brytanii. Nagrywając swój czwarty album "White Ladder", Gray miał prawie 30 lat i ledwo wiązał koniec z końcem - opowiadał Kuba Ambrożewski.
Mimo że trzy poprzednie płyty muzyka były dobrze oceniane, nie przełożyło się to na sprzedaż.
- Trzy poprzednie zebrały niezłe recenzje, ale ich sprzedaż była mizerna. To były czasy britpopu. Kompozytor z gitarą akustyczną, zainspirowany Vanem Morrisonem, nie budził ekscytacji – mówił prowadzący "Piosenki do Wyjaśnienia".
Gray postanowił więc wszystko zmienić; połączyć folk z muzyką klubową i nagrywać materiał samodzielnie w domu.
- Szukając nowej drogi, Gray postanowił zacząć od początku. Ze studia przeniósł się do sypialni swojego mieszkania w północnym Londynie. Tylko on, gitara i nowe narzędzia: sampler, komputer oraz automat perkusyjny Roland Groovebox. Efektem było brzmienie osadzone w folkowej tradycji, ale z wyraźnym wpływem klubowej estetyki lat 90. - mówi Ambrożewski.
Posłuchaj audycji w Trójce:
"Te słowa śpiewam dla siebie"
"Babylon", największy przebój z albumu "White Ladder". miał dla artysty szczególne znaczenie.
- "Babylon" nie jest piosenką biograficzną, lecz motywacyjną. Tekst to zbiór scen z życia młodego człowieka w Londynie. Kolejne zwrotki rozgrywają się w piątek, sobotę i niedzielę. Jak mówił David w rozmowie z "The Guardian": "te słowa ‘uwolnij serce, uwolnij głowę’ śpiewam do siebie samego" - mówi Kuba Ambrożewski.
Album doczekał się sukcesu dopiero po dwóch latach, m.in. dzięki wznowieniu i zmianie trendów na rynku muzycznym.
- Płyta ukazała się w 1998 roku, ale dopiero dwa lata później, po wznowieniu przez dużą wytwórnię, zaczęła sprzedawać się znakomicie. Nastał rok 2000, a w Wielkiej Brytanii popularność zdobywali Travis i Coldplay. W tym kontekście muzyka Davida Graya zyskała większą siłę oddziaływania. Siedem milionów sprzedanych egzemplarzy mówi samo za siebie - puentuje Kuba Ambrożewski
Czytaj także:
- Post Malone zapowiada nowy album. Ma się na nim znaleźć 40 piosenek
- Editors na koncercie w Polsce. Gwiazdy rocka przyjadą do Gdańska
Mateusz Wysokiński