Morawiecki zakłada stowarzyszenie. "Wzajemne szachowanie"

Mateusz Morawiecki ogłosił założenie stowarzyszenia. - Niemożliwe jest, by Kaczyński wykonywał jakieś ruchy jak wyrzucenie z partii jednego czy drugiego polityka z tej grupy. O samym Morawieckim nie wspomnę - ocenił w radiowej Trójce Rafał Kalukin.

Morawiecki zakłada stowarzyszenie. "Wzajemne szachowanie"

Agaton Koziński i Rafał Kalukin gośćmi Moniki Suszek

Foto: Trójka

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Mateusz Morawiecki powołał stowarzyszenie Rozwój Plus
  • O ruchu byłego premiera mówili w radiowej Trójce Agaton Koziński i Rafał Kalukin
  • - Autonomia Morawieckiego wyraźnie drażni Kaczyńskiego, ale pozbycie się go jest bardzo ryzykowne - powiedział Rafał Kalukin

OGLĄDAJ. Agaton Koziński i Rafał Kalukin gośćmi Moniki Suszek

Mateusz Morawiecki powołał nową inicjatywę o nazwie Rozwój Plus. W stowarzyszeniu zrzeszonych jest około 40 ze 188 posłów Prawa i Sprawiedliwości. Nową sytuację na polskiej scenie politycznej skomentowali Rafał Kalukin z "Polityki" i Agaton Koziński z "Polska The Times".

- Mateusz Morawiecki gra o siebie i swoją polityczną przyszłość - stwierdził Agaton Koziński. Dodał, że można założyć, iż wewnątrz PiS-u toczy się jakaś gra, ale wspomniał też o deklaracjach polityków partii Kaczyńskiego. - Zakładam, że deklaracje o jedności, które zostały dzisiaj wygłoszone z jednej strony przez Mariusza Błaszczaka, a z drugiej strony przez Mateusza Morawieckiego - mam na myśli ostatnie zdanie z jego wpisu w mediach społecznościowych: "zaufajcie mi, w jedności siła" - są prawdziwe - mówił.

- Morawiecki otworzył sobie możliwość. Wszyscy wiemy, że ma zdolność założenia partii, w każdej chwili może stworzyć klub parlamentarny. Ma 40 czy 50 szabel w Sejmie, kilka szabel w Parlamencie Europejskim i jest to potencjał dający mu możliwości samodzielnego grania. Z tej możliwości może skorzystać, ale nie musi - podkreślił Koziński. Dodał, że jego zdaniem wszystko zależy od tego, jak rozwinie się polityczna sytuacja w Polsce przed wyborami.

Agaton Koziński i Rafał Kalukin gośćmi Moniki Suszek (Puls Trójki)
16:45
+
Dodaj do playlisty
+

"Ma to być sygnał dla Kaczyńskiego"

Natomiast Rafał Kalukin stwierdził, że ruch Mateusza Morawieckiego jest grą, żeby sprawdzić potencjał byłego ministra edukacji. - Czarnek reprezentuje dosyć radykalną linię polityczną, a nawet bardzo radykalną jak na standardy PiS-u w długiej, ponad 25-letniej perspektywie funkcjonowania partii. Morawiecki zaś proponuje klarowną alternatywę, którą określa jako umiarkowaną, bardziej merytoryczną i centrową - mówił dziennikarz "Polityki".

- Jeżeli zabiegi Czarnka w przeciągu kilku miesięcy nie przyniosą wyraźnego efektu sondażowego, a na razie nie przynoszą, to wtedy Morawiecki swoje środowisko, które policzy się dzięki instytucjonalizacji w postaci stowarzyszenia, przedstawi jako klarowną alternatywę. Jeżeli linia Czarnka nie daje zakładanych rezultatów, to przeformułujmy tę linię i może to ja będę lepszym frontmanem, lepszym kandydatem na premiera. Ma to być sygnał dla Kaczyńskiego - tłumaczył Kalukin.

Dodał, że jeżeli do stowarzyszenia Morawieckiego zapisze się wiele wpływowych osób, to będzie oznaczać, że Kaczyński będzie musiał liczyć się z tym środowiskiem. - Podejrzewam, że jest to wzajemne szachowanie. Kaczyńskiego autonomia Morawieckiego wyraźnie drażni, ale pozbycie się go jest bardzo ryzykowne. Moim zdaniem niemożliwe jest, by Kaczyński wykonywał jakieś ruchy, jak wyrzucenie z partii jednego czy drugiego polityka z tej grupy. O samym Morawieckim nie wspomnę - powiedział.

"To może być sposób na osłabienie tej frakcji"

Rafał Kalukin przyznał, że jest w stanie wyobrazić sobie scenariusz, w którym chwilę przed zamknięciem list wyborczych osoby współpracujące z byłym premierem zostaną przesunięte na dalsze pozycje. - To może być sposób na osłabienie tej frakcji. Gdyby jednak doszło do rozwodu, co moim zdaniem w trakcie tej kadencji jest mało prawdopodobne, to Mateusz Morawiecki ma już gotową strukturę i może przygotowywać się do samodzielnego startu albo negocjować inny wyborczy sojusz - podkreślił.

Agaton Koziński zgodził się, że przesuwanie na listach wyborczych jest dla polityków związanych z byłym premierem dużym zagrożeniem. - Strzelba w tej postaci już wisi na ścianie. Dzisiaj jako przeciek trafił do mediów cytat, że ten, kto zapisze się do stowarzyszenia Morawieckiego, ten na listy wyborcze wpisany nie będzie, także to jest jasne. Aczkolwiek nie przywiązuję do tego większej wagi - stwierdził dziennikarz "Polska The Times".

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Monika Suszek
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk