Ryan Gosling zagra w nowym, tajemniczym filmie science fiction

Dzisiaj Ryan Gosling wydaje się najpopularniejszym i najbardziej rozrywanym aktorem. A to za sprawą "Projektu Hail Mary", który podbija wszystkie box office’y. Właśnie okazało się, że zagra w nowym filmie science fiction reżyserowanym przez Daniela Scheinerta i Daniela Kwana, twórców oscarowego hitu "Wszystko, wszędzie, naraz".

Ryan Gosling zagra w nowym, tajemniczym filmie science fiction

Ryan Gosling jako Ryland Grace w filmie "Projekt Hail Mary", reż. Phil Lord i Chris Miller

Foto: mat. prasowe

Daniel Scheinert i Daniel Kwan, znani w filmowym świecie jako Daniels, rozbili bank szalonym "Wszystko, wszędzie, naraz" (2022) z Michelle Yeoh w roli głównej. Film zdobył 11 nominacji i aż siedem Oscarów, w tym za najlepszy film, najlepszą reżyserię, najlepszy scenariusz oryginalny i dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej.


Zabawna komedia science fiction

Daniels trzymają się science fiction i po "Wszystko, wszędzie teraz" nakręcili serial "Gwiezdne wojny: Załoga rozbitków". Teraz szykują się do nowego, pełnometrażowego filmu, o którym niewiele wiadomo - krótki opis mówi o "zabawnej sensacyjnej komedii science fiction" z "wielkim sercem", co pasuje do wielu filmów, także "Wszystko, wszędzie naraz" - oraz, że zdjęcia zaczynają się już latem w Kalifornii. Tytuł i obsada - poza Ryanem Goslingiem - również nieznane. Ale data premiery tak: 19 listopada 2027.


Ryan Gosling - najlepszy czas w karierze

Ostatnie kilka lat to niewątpliwie najlepszy okres w karierze Ryana Goslinga. "Barbie" (2023) rozbił box office zarabiając ponad 1,4 mld dolarów i został obsypany nominacjami do Oscara (w tym dla Reynoldsa jako najlepszego aktora drugoplanowego). I chociaż "Kaskader" (2024) okazał się rozczarowaniem - zaledwie trochę ponad 190 mln dolarów zarobionych przy budżecie 92 mln - to już "Projekt Hail Mary" (2026) miał najlepsze otwarcie w historii dla filmu nie będącego sequelem (141 mln dolarów na całym świecie). Widzowie zachwyceni, krytycy tylko trochę mniej - czy będzie kolejna aktorska nominacja do Oscara? Bo ta dla najlepszego filmu wydaje się pewna…


 

Piotr Radecki