Zmiana - gdy żegnamy stare i rodzi się nowe. Rozmowa w "Klubie Trójki"
Życie nie stoi w miejscu. Zmiana często budzi lęk - aby jednak mogło przyjść nowe, stare musi ustąpić mu miejsca. O tym, jak pogodzić się z tym, co nieuniknione a także jak zaopiekować się sobą w kryzysie, aby budować trwałą odporność psychiczną na kolejne "sprawdziany" przygotowane przez los - w audycji Pauliny Wilk w "Klubie Trójki".
Palenie Marzanny, Muzeum Wsi Lubelskiej.
Foto: AGENCJA SE/East News
Gościniami audycji Pauliny Wilk w "Klubie Trójki" będą: prof. Barbara Czerska - filozofka, filolożka, publicystka oraz Marta Iwanowska-Polkowska - psycholożka, coachka, autorka książki pt. "Kiedy życie mówi sprawdzam". Specjalistka od rezylencji, odwagi i terapii ACT.
Posłuchaj audycji Trójki:
Równonoc wiosenna przypada zazwyczaj na 20 lub 21 marca. Od tego dnia światło zaczyna wyraźnie dominować nad ciemnością. Dni stają się dłuższe i cieplejsze. Przychodzi wiosna.
Więcej światła - to więcej serotoniny - tzw. hormonu szczęścia. Wzrasta nam poziom energii, mamy więcej motywacji, chociaż w początkowej fazie bywamy zmęczeni i rozchwiani. Potrzebujemy zregenerować się po zimie i dostosować do nowego rytmu dnia.
W wielu kulturach moment ten uznawano za symboliczny początek nowego życia. W filozofii ten moment bywa kojarzony z równowagą i okresem przejścia - cyklicznością natury. To także symbol zmiany i odrodzenia. To, co było uśpione - może rozwinąć się na nowo.
Nadejście wiosny można potraktować także jako metaforę doświadczeń, które zachodzą w życiu człowieka: stagnacja, kryzys, odnowa, wzrost. Nie jest to nagła transformacja, ale powolny proces wychodzenia z zimy, który odzwierciedla mechanizmy radzenia sobie z trudnościami. Powrót do równowagi to proces, nie jednorazowe wydarzenie. Adaptacja odbywa się stopniowo i wymaga czasu a małe kroki często są ważniejsze niż przełomy.
O tej metaforze dziś chwilę po godzinie 21:00 w "Klubie Trójki". Zapraszamy
Magdalena Hejna