Fogiel broni Nawrockiego. "Mamy nagonkę na prezydenta"
Rządzący krytykują Karola Nawrockiego za to, że spotkał się z Viktorem Orbanem. Opozycja nie widzi niczego niewłaściwego w prezydenckiej wizycie na Węgrzech. Radosław Fogiel powiedział w "Bez Uników", że "nagonka na prezydenta jest za to, że ośmielił się, zdaniem krytyków, wziąć udział w obchodach polsko-węgierskiego Dnia Przyjaźni". - Relacje między naszymi narodami są dużo dłuższe i będą trwały dużo dłużej niż kadencja Tuska, Orbana, prezydenta Nawrockiego - powiedział poseł PiS.
Poseł PiS Radosław Fogiel
Foto: YT/Trójka
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Radosław Fogiel uważa, że ma miejsce nagonka na prezydenta Karola Nawrockiego po jego wizycie w Budapeszcie. Tłumaczył, że prezydent musi utrzymywać relacje z Wegrami, ale nie angażuje się w poparcie dla Viktora Orbana
- Poseł PiS podkreślił, że Polska inaczej ocenia Rosję niż Węgry, a prezydent bardzo wyraźnie mówi, że Putin jest zbrodniarzem
- Fogiel stwierdził, że prezydent nie wykazał się agresją wobec dziennikarza TVN24. Jego zdaniem agresywny wobec mediów jest Donald Tusk
OGLĄDAJ. Radosław Fogiel (PiS) gościem Renaty Grochal
W poniedziałek, w Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, prezydent Karol Nawrocki udał się z krótką wizytą na Węgry, gdzie rozmawiał z prezydentem Tamasem Sulyokiem i premierem Viktorem Orbanem. Po spotkaniach w Budapeszcie we wpisie na platformie X Nawrocki podziękował prezydentowi i premierowi Węgier za "owocne rozmowy". Prezydent podkreślił, że oba kraje łączą "stulecia wspólnej historii i wspólni bohaterowie narodowi".
Premier Donald Tusk powiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu, że poniedziałkowa wizyta prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech odbyła się wbrew rekomendacji i opiniom polskiego rządu. Ocenił, że spotkanie polskiego prezydenta z premierem Węgier Viktorem Orbanem przed wyborami parlamentarnymi w tym kraju jest działaniem wbrew polskim interesom. Tusk podkreślił, że w interesie Polski nie jest wspieranie Orbana w jego prorosyjskich i antyeuropejskich działaniach. Zwrócił się też do prezydenta Nawrockiego słowami: "jest pan prezydentem Polski i ma pan obowiązki polskie, a nie rosyjskie".
"Atakowanie za utrzymywanie relacji z Węgrami"
- Nagonka na prezydenta jest za to, że ośmielił się, zdaniem krytyków, wziąć udział w obchodach polsko-węgierskiego Dnia Przyjaźni - powiedział Radosław Fogiel. Poseł PiS tłumaczył, że "relacje między naszymi narodami są dużo dłuższe i będą trwały dużo dłużej niż kadencja Tuska, Orbana, prezydenta Nawrockiego". Fogiel uważa, że absurdalne jest "atakowanie prezydenta za to, że utrzymuje relacje z Węgrami jako takimi". - To tak samo jak ze Stanami Zjednoczonymi. My nie mamy sojuszu z Bidenem, Obamą, Trumpem czy Bushem. My mamy sojusz ze Stanami Zjednoczonymi. I tutaj pan prezydent mówił jasno: Polacy kochają Węgrów, nienawidzą Władimira Putina. Mówił bardzo jasno, Władimir Putin jest zbrodniarzem wojennym, na tej konferencji prasowej. Naprawdę tu nie ma żadnego miejsca na jakiekolwiek wątpliwości - podkreślił Fogiel.
Fogiel odniósł się także do kwestii polityki Orbana wobec Rosji. Stwierdził, że jest zasadnicza różnica w ocenie Rosji przez Polskę i Węgry. - I prezydent Karol Nawrocki powiedział to głośno na konferencji prasowej w obecności prezydenta Węgier. Naprawdę trudno o mocniejszy sygnał. Tak samo jak jasnym sygnałem dyplomatycznym było odwołanie wizyty (w grudniu w Budapeszcie - red.) z uwagi na obecność wtedy premiera Orbana w Moskwie - powiedział.
"Nie zaangażował się w kampanię"
Gość "Bez Uników" nie zgodził się z tym, że - według części polityków i komentatorów - wizyta Karola Nawrockiego w Budapeszcie miała na celu wsparcie Orbana przed kwietniowymi wyborami do parlamentu. - Czy Karol Nawrocki pojawił się na wiecu wyborczym Viktora Orbana? Czy wzywał do głosowania na Viktora Orbana? Nie - powiedział Fogiel. Dopytywany o to, dlaczego prezydent Nawrocki nie spotkał się z przedstawicielem węgierskiej opozycji i jej kandydatem na premiera Peterem Magyarem, odpowiedział, że "być może dlatego, żeby nie wyglądało to na ingerencję w proces wyborczy". - Spotkał się z osobami, które - czy nam się to podoba czy nie - wolą narodu węgierskiego pełnią funkcje publiczne - przekazał w radiowej Trójce.
Fogiel zaznaczył, że "prezydent Karol Nawrocki nie zaangażował się w kampanię wyborczą, w przeciwieństwie do premiera Donalda Tuska, który obściskiwał się z Peterem Magyarem i życzył mu powodzenia". - Podobnie zresztą jak w poprzedniej kampanii. Pojechał do Budapesztu, brał udział w wiecu opozycji, pozował do zdjęć z przewodniczącym nacjonalistycznego Jobbiku. Są zdjęcia z tego. To było oburzające. To było na pewno sprzeczne z polskim interesem - ocenił.
"Znajdzie się zawsze kij na Karola Nawrockiego"
Renata Grochal zapytała posła PiS także o incydent na konferencji prasowej z udziałem prezydenta i dziennikarza TVN24. Fogiel odpowiedział, że prawdziwie agresywnym politykiem jest Donald Tusk. - Internauci publikują nagranie Donalda Tuska z kampanii z 2023 roku, gdzie krzyczy na dziennikarza, zarzuca mu kłamstwo, każe mu się wstydzić. To jest agresja wobec dziennikarza - stwierdził. Dodał, że "znajdzie się zawsze kij na Karola Nawrockiego, a kiedy to samo robią inni politycy, to jakoś nikt ich za to tak nie krytykuje". - I prezydent Karol Nawrocki jedyne co zrobił, to stanowczo zwrócił uwagę panu redaktorowi, że sprawy, o które pytał, były dosłownie kilka minut wcześniej poruszane na konferencji prasowej - powiedział.
Wybory na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Opozycyjna partia TISZA Petera Magyara prowadzi z Fideszem premiera Orbana w większości niezależnych sondaży - w lutowym badaniu firmy Median partia ta uzyskała 20-punktową przewagę wśród zdecydowanych wyborców.
- "Zaproponował wyjaśnienie sprawy na pięści". Polityk wspomina sytuację z Nawrockim
- Tusk zwrócił się do Nawrockiego. Chodzi o spotkanie z Orbanem
- "SAFE zero procent" od Kosiniaka-Kamysza. Szejna: mission impossible
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Paweł Michalak