Do sześciu razy sztuka - "Szybcy i wściekli 11" wreszcie mają scenarzystę

Czy to będzie przełom? Po kilku latach przepychanek "Szybcy i wściekli 11" wymarzony projekt Vina Diesela, który ma zakończyć serię, wreszcie ma scenarzystę! To Michael Lesslie, który napisał m.in. prequele "Igrzysk śmierci".

Do sześciu razy sztuka - "Szybcy i wściekli 11" wreszcie mają scenarzystę

Vin Diesel zapowiada, że produkcja "Szybkich i wściekłych 11" wkrótce ruszy

Foto: mat. prasowe

Seria zadebiutowała w 2001 roku filmem "Szybcy i wściekli" w reżyserii Roba Cohena. Od tego czasu powstało 10 głównych części, a także spin-off "Szybcy i wściekli: Hobbs i Shaw" (2019). Seria stała się jedną z najbardziej dochodowych w historii kina. Do tej pory zarobiła ponad 7,2 miliarda dolarów na całym świecie, z czego najwięcej "Szybcy i wściekli 7" (1,5 mld). Ostatnia jak na razie część, "Szybcy i wściekli X" zarobili "tylko" 704 miliony.


"Szybcy i wściekli" wyjeżdżają na ostatnią prostą?

Najpierw była niedawna informacja "The Wall Street Journal", że "Szybcy i wściekli 11" nie mają nawet ukończonego scenariusza, a większość obsady wciąż nie podpisała kontraktów. Była też sugestia, że Universal nie zamierza w pełni angażować się w film, chyba że Vin Diesel i zespół obniżą budżet o, bagatela, 140 milionów dolarów!

Jednak po złych wieściach przyszły wreszcie i dobre: do ekipy dołączył scenarzysta Michael Lesslie. Ma on napisać nowy scenariusz na bazie tego, który napisali wcześniej Aaron Rabin i Zach Dean. Poza tymi dwoma, wcześniej przy scenariuszu do "Szybkich i wściekłych 11" pracowali także Christine Hodson, Oren Uziel i Gary Scott. Thompsonie. Czy Lesslie będzie tym ostatnim?

Michael Lesslie i powrót na ulice Los Angeles

Vin Diesel ewidentnie ma taką nadzieję. Aktor na Instagramie ogłosił, że spotkał się z Lesslie’em i omawiali scenariusz do długo oczekiwanego finału serii, którego premiera kinowa zaplanowana jest na 17 marca 2028 roku.

- 25 lat. Ośmiu reżyserów. Niezliczeni scenarzyści, członkowie ekipy, aktorzy, każdy z nich wnosi coś autentycznego do sagi, która przetrwała trendy, cynizm i sam czas. To nie dzieje się przypadkiem… Dzieje się tak, ponieważ ludzie przychodzą i angażują się w coś większego (…) Z doprowadzeniem do finału wiąże się szczególny ciężar. Odpowiedzialność, którą czujesz wobec każdego, kto dał coś od siebie, by tu dotrzeć, wobec publiczności, która została - napisał Diesel. - Nie można tego lekceważyć. To jest jak paliwo. A kiedy dowiadujesz się, że wracasz do Los Angeles… z powrotem na ulice, na których wszystko się zaczęło, to wszystko zaczyna się układać. Miasto, które sprawiło, że pierwszy film wydawał się tak prawdziwy, wciąż tu jest, wciąż żyje. Wracamy do domu, by to wszystko domknąć jak trzeba. To nie logistyka. To dar - stwierdził.

"
Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Vin Diesel (@vindiesel)


"Szybcy i wściekli": sukcesy i chaos

Nie da się ukryć, że stawka jest wysoka: 10 filmów przyniosło blisko 7.4 miliarda dolarów, choć wyniki ostatnich części dołowały. "Szybcy i wściekli X" z budżetem przekraczającym 300 milionów dolarów (co oznacza, że to była najdroższa część), zarobili "tylko" 705 milionów dolarów, co było najgorszym wynikiem od dekady. Trudno się dziwić, że trudno było znaleźć pieniądze na kolejny film.

Do tego doszły problemy i chaos w samej produkcji: wieloletni reżyser serii, Justin Lin, zrezygnował w połowie zdjęć, podobno z powodu kreatywnych różnic z Dieselem. Zastąpił go Louis Leterrier, ale koszty zdążyły już gwałtownie wzrosnąć.

Leterrier ma zostać w ekipie i wyreżyserować "Fast Forever", bo tak nazywana jest ta część "Szybkich i wściekłych", zamykająca cały cykl. Diesel początkowo obiecywał premierę w 2025 roku, później Leterrier sugerował 2026, a następnie podczas FuelFest Diesel ogłosił, że to będzie kwiecień 2027 roku. Teraz Universal zapewnia, że data ostateczniej premiery będzie 17 marca 2028.


Michael Lesslie lekiem na całe zło?

A tym, który ma to wszystko doprowadzić do szczęśliwego, także finansowo, końca, ma być właśnie Michael Lesslie. Zaczynał od nie najlepiej przyjętej adaptacji kultowej gry wideo "Assassin’s Creed" (2016), ale później już było lepiej. Doskonały mini serial "Mała doboszka" (2018), hitowe prequele "Igrzysk śmierci": "Ballada ptaków i węży" (2023) i  czekający na premierę "Wschód słońca w dniu dożynek" (2026), wreszcie współczesna wersja "Hamleta" (2025) i "Iluzja 3" (2025).

Jak widać, Lesslie jest na fali wznoszącej, tym bardziej, że prowadzi również rozmowy dotyczące napisania scenariusza do kolejnego filmu Marvela o X-Menach. Sukces "Fast Forever" na pewno pomoże mu pozostać na szczycie.


 

Piotr Radecki