Magdalena Cielecka w teledysku Kasi Lins. "Historia wymyka się jednej interpretacji"

W sieci ukazał się teledysk do piosenki Kasi Lins "Sexy doll", w którym zagrała Magdalena Cielecka. Utwór pochodzi z wydanego w listopadzie ubiegłego roku albumu pod tytułem "Obywatelka K.L.", na którym Lins reinterpretuje utwory Grzegorza Ciechowskiego. Reżyserką klipu jest sama piosenkarka, która tłumaczy, że teledysk ma stawiać pytania i skłaniać do refleksji na temat bliskości, cielesności i atrakcyjności. Nowemu teledyskowi towarzyszy akcja digitalowa.

Magdalena Cielecka w teledysku Kasi Lins. "Historia wymyka się jednej interpretacji"

Magdalena Cielecka w teledysku piosenki "Sexy doll" w wykonaniu Kasi Lins

Foto: Kasia Lins/YouTube/Screenshot

Album "Obywatelka K.L." jest intymnym dialogiem Kasi Lins z Grzegorzem Ciechowskim - jednym z najważniejszych wykonawców w historii polskiej muzyki. Wydawnictwo z autorskimi interpretacjami piosenek Ciechowskiego ukazało się 14 listopada, a artystka z nowym materiałem wyruszyła w trasę koncertową. - To liryczne pokrewieństwo, zrozumienie i ciekawość doprowadziły mnie do tego, że bardzo pragnęłam to przetworzyć i opowiedzieć po swojemu - mówiła artystka o swoim projekcie w audycji "Nowe w piątek".

Posłuchaj audycji Trójki:

Magdalena Cielecka w teledysku do piosenki Kasi Lins

18 marca w sieci pojawił się teledysk do piosenki "Sexy doll", w którym zagrała Magdalena Cielecka. Wcześniej ta aktorka zagrała m.in. w klipie Dawida Podsiadły "Trofea" (2019) oraz teledysku do piosenki "Lucky in Hell" (2010) grupy metalowej Black River.

Klip, oszczędny w swojej formie, nawiązuje do najbardziej powszechnego wyobrażenia, jak wygląda kobieta, która jest "sexy". Buduarowy nastrój klipu przypomina estetykę teledysków Madonny, takich jak "Justify My Love" czy "Erotica". Cielecka wciela się w postać kobiety-manekina, porusza się w sposób nieco mechaniczny i przemyka w uwodzicielskim tańcu przed widzem. Występuje w odważnej stylizacji - ma na sobie body ze stożkowym biustonoszem, rajstopy i skórzane kozaki.

Obraz, jak tłumaczy Kasia Lins, nie daje żadnych odpowiedzi, a stawia pytania i skłania do refleksji na temat bliskości, cielesności i atrakcyjności. Za reżyserię klipu odpowiada sama wokalistka, natomiast autorem zdjęć jest Karol Łakomiec. Koncepcję oraz realizację strony internetowej sexydoll.pl przygotował Łukasz Jasiukowicz.

"Historia w teledysku wymyka się jednej interpretacji. Może być zapisem procesu, cichego zbliżania się do siebie, oswajania ciała i stopniowego przejmowania kontroli nad tym, co mimo spojrzeń i ocen, zostaje ujawnione, a co zachowane dla siebie. Ale równie dobrze można zobaczyć w nim opowieść o samotności i silnej potrzebie bliskości" - wyjaśnia artystka w komunikacie, a Magdalenę Cielecką nazwała swoją muzą.

Cielecka z kolei chwali współpracę z Kasią Lins. "Ta cudowna artystka i tym razem reżyserka zaprosiła mnie do tego projektu. To było wyzwanie, ale satysfakcja jest ogromna! Sami zobaczcie i oceńcie, ja się jaram" - napisała aktorka w mediach społecznościowych.

Teledysk i specjalna strona internetowa

Nowemu teledyskowi towarzyszy akcja digitalowa. Oba elementy w subtelny i przewrotny sposób przyglądają się temu, jak konstruowany jest wizerunek, który powszechnie uznawany jest za "sexy". Dzięki specjalnej stronie internetowej stylizowanej na konfigurator produktu, użytkownik może wybrać własny model atrakcyjności. Całe przedsięwzięcie ma na celu skonfrontowanie odbiorców z pytaniem: "Czy atrakcyjność jest świadomym wyborem, wewnętrzną potrzebą, czy może powielanym przez kulturę schematem?".

 

Ewelina Kołaczek, Universal Music Polska, PAP