Wybór sędziów do KRS. Wiceminister sprawiedliwości: są możliwe trzy scenariusze

Sejm ma głosować nad uchwałą o wyborach do KRS. - W moim przekonaniu większość parlamentarna i rząd nie ma specjalnie wyboru, co z tym fantem zrobić - powiedział w "Bez Uników" wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur. Wskazał, że są możliwe trzy scenariusze. 

Wybór sędziów do KRS. Wiceminister sprawiedliwości: są możliwe trzy scenariusze

Dariusz Mazur

Foto: PR3

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • W maju kończy się czteroletnia kadencja obecnej Krajowej Rady Sądownictwa i należy wybrać nową na kolejne cztery lata, by możliwe było rekomendowanie prezydentowi kandydatów na sędziów
  • W Sejmie trwają prace nad projektem uchwały o wyborach do Krajowej Rady Sądownictwa
  • - Są możliwe trzy scenariusze - ocenił w "Bez Uników" Dariusz Mazur

OGLĄDAJ. Dariusz Mazur w "Bez Uników"

Sejm 27 lutego ma głosować nad poselskim projektem uchwały o wyborach do Krajowej Rady Sądownictwa. Po zgłoszeniu poprawki projekt uchwały został ponownie przekazany do sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Projekt zakłada między innymi, że sędziów do Rady będzie wybierało środowisko sędziowskie. Uchwała to odpowiedź na weto prezydenta Karola Nawrockiego do noweli ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Nowelizacja przewidywała, że 15 sędziów-członków KRS wybiorą sędziowie. Zgodnie z obecnymi przepisami - uchwalonymi przez rząd PiS - wyboru dokonuje Sejm spośród kandydatów wskazanych przez grupę 25 sędziów lub dwóch tysięcy obywateli. 

Dariusz Mazur, pytany czy projekt po zgłoszeniu poprawek, zostanie przegłosowany w piątek, wskazał, że według jego wiedzy, takie głosowanie jest zaplanowane na godz. 13.00. - Poprawki dotyczą głównie pojedynczych wyrażeń, zwrotów.  To są detale legislacyjne, chociaż jeden dość istotny - dodał, zaznaczając, że zgłoszono trzy poprawki.


Dariusz Mazur gościem Renaty Grochal (Bez Uników)
30:57
+
Dodaj do playlisty
+

  

Trzy scenariusze ws. KRS

W kwestii wyboru członków do Krajowej Rady Sądownictwa, gość Trójki uznał, że "większość parlamentarna i rząd nie ma specjalnie wyboru, co z tym fantem zrobić". Są możliwe trzy scenariusze - doprecyzował. Wyjaśnił, że można pozwolić działać obecnej KRS, której kadencja uległaby automatycznemu przedłużeniu do czasu powołania kolejnej. - To by oznaczało dalej "produkcję" wadliwie powołanych sędziów, oznaczałoby możliwość surowych kar finansowych nałożonych przez TSUE, dalszych odszkodowań zasądzanych przez ETPC i ogólną niestabilność systemu prawnego, możliwość podważania wyroków - opisał. 

- Drugi scenariusz miałby polegać na tym, że czekamy aż odnowiony TK stwierdzi niekonstytucyjność obecnej ustawy - kontynuował. Przyznał, że nie do końca wie, co wtedy. - Ale to byłby scenariusz, który by przesuwał wyłonienie nowej KRS, przy zamrożeniu obecnej, w bliżej nieokreśloną przyszłość - ocenił. Podkreślił, że "sądownictwu coraz większą czkawką odbija się to, że nie ma w nim normalnej procedury nominacyjnej i awansowej, więc to by było bardzo złe rozwiązanie". 

"Ustawa jak nóż"

- Trzeci scenariusz to jest ten, który został wybrany, polegający na tym, że mamy oczywiście niekonstytucyjną, wadliwą ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa, ale z użyciem takiej ustawy może być tak, jak z użyciem noża  - porównał. - Możemy go użyć po to, żeby kogoś zranić, okaleczyć, ale możemy użyć go po to, żeby posmarować chleb masłem - dodał. Tłumaczył, że umożliwienie "pewnego rodzaju prawyborów" na poziomie samorządu sędziowskiego, które byłyby zaaprobowane przez większość sejmową, zbliżyłoby bardzo ten model do konstytucyjnego. - Wtedy ta ustawa, z założenia zła, niekonstytucyjna, mogłaby posłużyć do tego, żeby coś pożytecznego, coś prokonstytucyjnego zrobić - podsumował. 

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Filip Ciszewski