"Podobizna ostatniej żyjącej modelki Witkacego". Wyjątkowy portret trafił do muzeum
Stanisław Ignacy Witkiewicz sportretował sześcioletnią Bożenę Steinborn. Po 90 latach historyczka sztuki przekazała dzieło Muzeum Narodowego we Wrocławiu. - To prawdopodobnie podobizna ostatniej żyjącej modelki Witkacego, mamy zatem do czynienia z czymś naprawdę wyjątkowym - mówił dyrektor muzeum dr hab. Piotr Oszczanowski.
Portret Bożeny Steinborn autorstwa Witkacego w Muzeum Narodowym we Wrocławiu
Foto: Maciej Kulczyński/PAP
Dr Bożena Steinborn, która została sportretowana przez Witkacego, gdy miała sześć lat, przekazała obraz do zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Muzealniczka i historyczka sztuki była wicedyrektorką wrocławskiego muzeum.
Posłuchaj audycji Trójki:
- O Oldze Boznańskiej w audycji "Brakującej połowie dziejów"
- O dziełach sztuki w audycji "Trzecia strona obrazu"
"Portret sześcioletniej Bożeny Steinborn" powstał w 1936 roku w warszawskiej siedzibie "Firmy Portretowej S.I. Witkiewicz". Dzieło jest jedynym z zamówionych portretów przedstawiających rodziców oraz dwie córki Steinbornów. Część tych prac była w 1990 roku prezentowana w warszawskim Muzeum Narodowym i w katalogu wystawy opracowanym przez Irenę Jakimowicz, gdzie znalazły się oba portrety dziewczynek oraz dwa wizerunki ojca - Adama Steinborna.
"Prawdopodobnie podobizna ostatniej żyjącej modelki Witkacego"
W środę obraz Witkacego zaprezentowano dziennikarzom. - To szczególny dar, ponieważ to dzieło towarzyszyło Bożenie Steinborn przez 90 lat. To prawdopodobnie podobizna ostatniej żyjącej modelki Witkacego, mamy zatem do czynienia z czymś naprawdę wyjątkowym - powiedział dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu dr hab. Piotr Oszczanowski.
Justyna Chojnacka z Działu Grafiki i Rysunku XX i XXI w. Muzeum Narodowego we Wrocławiu w rozmowie z PAP wskazała, że obraz powstał w technice mieszanej, ale dominuje w nim pastel. - To wersja portretu bez cienia karykatury. Co ciekawe, najczęściej dzieci były portretowane w ujęciu frontalnym z owocami leżącymi na stole, natomiast Bożena Steinborn została przedstawiona z przyborami piśmiennymi - powiedziała Chojnacka.
Jak czytamy na stronie internetowej muzeum, motyw piśmienny należy do nadzwyczaj rzadko spotykanych w dziecięcych portretach Witkacego. Po latach bohaterka wizerunku przyznawała, że w tym wieku nie potrafiła pisać. Z dzisiejszej perspektywy element ten można jednak odczytywać jako niemal proroczy symbol przyszłej drogi życiowej, związanej z pracą naukową.
Co można wyczytać z sygnatury?
Artysta, znany ze skrupulatnego dokumentowania okoliczności powstawania portretów, pozostawił również w tym przypadku rozbudowaną sygnaturę: Nπ Ignacy Witkiewicz/ 1936/ I/ (T.B.+E)/NP+herb. Witkacolodzy odszyfrują zawarte w nim informacje dotyczące "stanu twórczego" autora w chwili pracy nad portretem: powstał on bez użycia alkoholu (Nπ = nie pił) i środków odurzających (NP = nie palił), jednocześnie pijąc herbatę (+ herb). Litery (T.B.+E) w sygnaturze oznaczają, że Witkacy zaklasyfikował portret jako typ stosowany najczęściej w wizerunkach dzieci, zakładający względną wierność w rysunku postaci, przy zachowaniu charakteru wyrazu twarzy. Dodatkowe objaśnienia o sposobach portretowania dzieci zawiera regulamin "Firmy Portretowej S.I. Witkiewicz".
W zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu znajdują się jeszcze cztery inne portrety stworzone w pracowni Witkacego. Są one prezentowane na wystawie stałej w Pawilonie Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej oddziale Muzeum Narodowego we Wrocławiu.
Z Muzeum Narodowym (dawniej Śląskim) we Wrocławiu dr Bożena Steinborn związana była od 1952 roku. Jak czytamy na stronie muzeum, pracy uczyła się we wszystkich jej rodzajach: od młodszego asystenta w dziale oświatowym, poprzez wieloletnie prowadzenie działu malarstwa, do aktywności jako wicedyrektorka we wrocławskim (do 1983 r.) i warszawskim (do 1990 r.) Muzeach Narodowych.
Ewelina Kołaczek
Muzeum Narodowe we Wrocławiu, PAP