"Wszyscy żyjemy w otwartej ranie". Susan Abulhawa gościnią Trójki
Susan Abulhawa była gościnią Trójki. Palestyńska pisarka w rozmowie z Michałem Nogasiem na antenie audycji "Wszystkie Książki Świata" opowiedziała o swojej powieści "Poranki w Dżeninie"- przejmującej historii walki i przetrwania w realiach konfliktu palestyńsko-izraelskiego.
"Wszyscy żyjemy w otwartej ranie". Susan Abulhawa gościnią Trójki
Foto: screen/youtube.com/ OxfordUnion
Susan Abulhawa była gościnią Trójki. Palestyńska pisarka opowiedziała o swojej książce "Poranki w Dżeninie", która jest poruszającą opowieścią o walce i przetrwaniu w realiach konfliktu palestyńsko-izraelskiego.
Susan Abulhawa w Trójce. Rozmowa o książce "Poranki w Dżeninie"
Jak mówi Abulhawa, historia jej rodziny w dużej mierze jest podobna do losów wielu Palestyńczyków.
- Krótko mówiąc, jesteśmy Palestyńczykami. Moja rodzina została wypędzona w 1967 roku, ponieważ pochodziliśmy z Jerozolimy. Podobnie jak każda rodzina palestyńska zostaliśmy rozrzuceni po różnych miejscach. Wszyscy poszli tam, gdzie tylko mogli, żeby zarabiać na życie. Bo z dnia na dzień zostaliśmy pozbawieni środków do życia: domów, kont bankowych, rzeczy osobistych, ziemi. Wszystko zostało nam skradzione, nawet złoto. Moi krewni opowiadali, że rozdzielano kobiety i mężczyzn i kazano im składać złoto w jednym miejscu - opowiada pisarka.
Jak uważa, historię Palestyny powinni poznać wszyscy, ponieważ, jej zdaniem, jej naród zapłacił wysoką cenę za Holokaust w Europie.
- Uważam, że wszyscy powinni poznać tę historię, bo zapłaciliśmy cenę za Holocaust w Europie. Ofiary Europy przybyły na nasze wybrzeże i błagały, żebyśmy ich przyjęli, bo nikt inny nie chciał tego robić. Przypływały do nas statki pełne ludzi, są na to dokumenty - mówi Abulhawa.
Posłuchaj audycji w Trójce:
O czym jest książka "Poranki w Dżeninie"?
- Jest to opowieść o wielopokoleniowej palestyńskiej rodzinie. W centrum historii mamy trójkę rodzeństwa, główną narratorką jest dziewczyna imieniem Amal. Rozmawia z bratem Jussufem, a ich drugi brat Ismail zostaje porwany jako dziecko przez izraelskiego żołnierza, którego żona jest bezpłodna. Dostaje on imię Dawid, dorasta w tradycji żydowskiej i wstępuje do izraelskiej armii. Nadejdzie moment, w którym dojdzie do konfrontacji obu braci. Jest to rozwiązanie, a raczej jego brak, ich relacji, tej historii i straty. To opowieść przepełniona miłością - miłością romantyczną, miłością rodzeństwa, przyjaźni, miłością rolnika do swojej ziemi i drzew oraz miłością dziecka - opowiada pisarka.
Jak podkreśla, historia przedstawiona w książce jest bliźniacza wobec losów wielu palestyńskich rodzin.
- Przez całe życie słyszałam wiele historii Palestyńczyków. Wszystkie one się łączą i są poniekąd takie same. Wszyscy żyjemy w takiej otwartej ranie, która nie potrafi się zabliźnić. (…) W istocie jest to ta sama historia wykorzenienia i jest co do tego zgoda, że nie jesteś odpowiednim rodzajem człowieka. Twoja nieżydowskość sprawia, że jesteś skazany na bycie uchodźcą - mówi gościni Michała Nogasia.
Mateusz Wysokiński