Czarzasty kontra ambasador USA. "Chciał popłynąć na fali niechęci"

Ambasador USA w Polsce Tom Rose zerwał kontakty z Włodzimierzem Czarzastym po obraźliwych - jak stwierdził - wypowiedziach marszałka Sejmu o Donaldzie Trumpie. Wawrzyniec Konarski (Akademia Finansów i Biznesu Vistula) przekonywał w Pulsie Trójki, że Czarzasty nie obraził Trumpa, a MSZ powinno wezwać ambasadora. Michał Kolanko (Rzeczpospolita) zwrócił uwagę na konsternację koalicjantów Lewicy w rządzie. 

Czarzasty kontra ambasador USA. "Chciał popłynąć na fali niechęci"

Włodzimierz Czarzasty nie poparł wniosku o przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla Donaldowi Trumpowi i uzasadnił tę decyzję

Foto: PAP/Piotr Nowak

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Marszałek Sejmu odmówił poparcia  wniosku o przyznanie prezydentowi USA Pokojowej Nagrody Nobla i krytycznie ocenił politykę międzynarodową Donalda Trumpa
  • - Włodzimierz Czarzasty po prostu wyraził inną opinię niż opinia, która dzisiaj obowiązuje w Waszyngtonie - powiedział Wawrzyniec Konarski
  • - Jest podejrzenie, że marszałek Czarzasty chciał popłynąć na fali niechęci do Donalda Trumpa - mówił Michał Kolanko

OGLĄDAJ. Wawrzyniec Konarski i Michał Kolanko gośćmi Moniki Suszek

Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose ogłosił na portalu X zerwanie kontaktów z Włodzimierzem Czarzastym. Jako powód podał obraźliwe, jego zdaniem, wypowiedzi o prezydencie Donaldzie Trumpie. Ambasador podkreślił, że słowa marszałka Sejmu to poważna przeszkoda w "doskonałych" stosunkach między amerykańską administracją a premierem Donaldem Tuskiem i jego rządem. Wcześniej marszałek Sejmu odmówił podpisania wniosku o przyznanie prezydentowi Stanów Zjednoczonych Pokojowej Nagrody Nobla. Włodzimierz Czarzasty stanął także w obronie żołnierzy NATO w Afganistanie i wyraził swoją opinię na temat Rady Pokoju. - Budowanie przez Stany Zjednoczone nowych platform, takich jak Rada Pokoju, jest moim zdaniem złudne. Wzmacniać trzeba Unię Europejską, ONZ, WHO i siebie - stwierdził Czarzasty. - Prezydent Trump moim zdaniem destabilizuje sytuację w tych organizacjach, reprezentując politykę siły i przy użyciu siły prowadzi politykę transakcyjną - argumentował odmowę poparcia wniosku.

O sytuacji rozmawiali goście "Pulsu Trójki". Wawrzyniec Konarski ocenił, że MSZ - trzymając się litery prawa, zwłaszcza jeśli chodzi o stronę dyplomatyczną - powinien wezwać ambasadora USA. - Tak powinno się stać, ponieważ został w zasadzie obrażony "człowiek numer dwa" w polskim państwie - wyjaśnił. Jak mówił, "Włodzimierz Czarzasty nie obraził prezydenta Trumpa". - Po prostu wyraził inną opinię niż opinia, która dzisiaj obowiązuje w Waszyngtonie - dodał. - Oglądaliśmy wielokrotnie relacje ze spotkań administracji pana prezydenta Trumpa. W zasadzie tam mamy do czynienia cały czas z gronem pochlebców - zauważył. Ocenił, że ta sytuacja jest "groteskowa".

Gość Trójki podkreślił, że marszałek Sejmu "nie powiedział za mocno" i po prostu wyraził swoje zdanie. - Nie używał żadnych inwektyw ani epitetów, które byłyby obraźliwe - zaznaczył Konarski. Wskazał, że Czarzasty nie jest dyplomatą, tylko marszałkiem Sejmu "w związku z tym miał prawo powiedzieć, że ktoś się do czegoś nadaje albo nie nadaje". Jednocześnie zwrócił uwagę na brak reakcji amerykańskiego rządu na wypowiedzi Rose'a. - Skoro jest cisza, oznacza to, że to, co powiedział ambasador, wykraczając poza swoje kompetencje, jest w zasadzie wspierane przez administrację - ocenił. 

Wawrzyniec Konarski i Michał Kolanko gośćmi Moniki Suszek (Puls Trójki)
15:36
+
Dodaj do playlisty
+

 

"Twitterowa dyplomacja prowadzi na manowce"

Michał Kolanko mówił, że w koalicji rządzącej nie ma jednomyślności w kwestii oceny wypowiedzi marszałka. - Ważni politycy PSL i Polski 2050 są skonsternowani - wskazał. - Twierdzą, że ta forma nie była na pewno z nimi konsultowana - dodał. Jak wyjaśnił, "jest podejrzenie, że marszałek Czarzasty chciał popłynąć na fali niechęci do Donalda Trumpa" i zbić polityczne punkty dla Lewicy. - Myślę, że to będzie przedmiotem rozmów w samej koalicji rządzącej - dodał. 

Powołując się na doniesienia medialne, sugerował, że Donald Tusk i Radosław Sikorski będą jednak dążyć do deeskalacji, zdając sobie sprawę z powagi sytuacji. - Stany Zjednoczone, niezależnie od tego, kto rządzi w Białym Domu, są najważniejszym strategicznym sojusznikiem Polski - przypomniał. Kolanko wyraził też opinię, że "twitterowa dyplomacja prowadzi na manowce". - Politycy powinni się wycofać z twittera, nie prowadzić tam żadnych rozmów, nie odpisywać - dodał. - Tweety ambasadora największego supermocarstwa na świecie, jedynego supermocarstwa, który odpisuje jakimś anonimowym użytkownikom serwisu społecznościowego o jakiś kluczowych, fundamentalnych kwestiach strategicznych - wygląda to niepoważnie - podsumował. 

Czytaj także

Źródło: Trójka
Prowadząca: Monika Suszek
Opracowanie: Filip Ciszewski