Szef FIFA chce powrotu Rosji do gry. "Infantino słyszy brzdęk monet"
Czy na arenach sportowych jest miejsce dla zawodników z Rosji? - W sferze PR-owej to gol samobójczy, ale szef FIFA nie przejmuje się opinią międzynarodową - mówił Michał Banasik (Polski instytut Dyplomacji Sportowej). Jan Kałucki (Canal+) stwierdził, że Gianni Infantino słyszy w uszach "brzdęk monet".
Gianni Infantino
Foto: EPA/DAVID CLIFF
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Szef FIFA chce powrotu Rosjan do rywalizacji piłkarskiej
- - FIFA próbowała już przywrócić drużyny młodzieżowe Rosji - powiedział Michał Banasiak
- - Infantino robił też umizgi do Katarczyków - przypomniał Jan Kałucki
OGLĄDAJ. Michał Banasiak i Jan Kałucki gośćmi Agnieszki Laskowskiej
Prezydent Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA) Gianni Infantino powiedział, że popiera przywrócenie Rosji do światowych rozgrywek. Jego zdaniem wykluczenie kraju z turniejów międzynarodowych okazało się bezowocne. FIFA zakazała Rosji udziału w rozgrywkach, gdy w lutym 2022 roku rozpoczęła się jej pełnoskalowa inwazja na Ukrainę. Reprezentację wykluczono m.in. z mistrzostw świata w Katarze i nie brała udziału w kwalifikacjach do MŚ 2026.
- W sferze retorycznej nie jest to żadna nowość, bo Gianni Infantino już kilkukrotnie w ten sposób się wyrażał - zauważył Michał Banasiak. Przypomniał, że FIFA podjęła już próbę przywrócenia do rywalizacji rosyjskich drużyn młodzieżowych, ale spotkało się to ze sprzeciwem środowiska. - Teraz Gianni Infantino znowu sonduje odzew medialny, odzew środowiska, odzew polityczny - ocenił Banasiak. Jego zdaniem w pewnym sensie jest to komunikat skierowany do Rosjan. Jak zaznaczył, opinią międzynarodową on się kompletnie nie przejmuje. - Gdybyśmy mieli rozpatrywać te rewelacje w sferze PR-owej, to oczywiście byłby to gol samobójczy - dodał. Wskazał, że Infantino wie, że jednoosobowo nie będzie w stanie przywrócić Rosjan do gry, ale chce im się przypodobać. - Zresztą z Kremla już dzisiaj płyną głosy pochwały w jego kierunku - zauważył.
"Słyszy brzdęk monet"
Jan Kałucki, odnosząc się do słów z Kremla, że nie należy mieszać sportu z polityką, stwierdził, że to "absolutny bon mot, który jest wykorzystywany przy tego typu debatach". Podkreślił przy tym, że Rosji sport służy do dezinformacji i propagandy. - Infantino zawsze, kiedy coś mówi, to słyszy w uszach brzdęk monet - stwierdził Kałucki. Przypomniał, że Infantino robił też umizgi do Katarczyków. - Zresztą on mieszka w Katarze i bardzo sobie chwalił mistrzostwa świata w Katarze - dodał.
Stwierdził, że chwalony przez szefa FIFA będzie też mundial w USA. - Wygeneruje olbrzymie pieniądze, bo jest więcej meczów - wyjaśnił. - Gianni Infantino też miał swego czasu pomysł, żeby mundial był co dwa lata i argumentował to w taki sposób, że to może zatrzymać kryzys migracyjny - wskazał. Jak ocenił, "Infantino posługując się charytatywnymi argumentami, chce mieć jak najwięcej pieniędzy w kasie FIFA".
Czytaj także
- To skutki skandalu w meczu z Holandią. PZPN kończy kontrowersyjną współpracę
- Zełenski nie ma złudzeń na temat Rosjan. "Wolą terror od dyplomacji"
- Grad pocisków zasypał Ukrainę. Rosjanie strzelali czym się dało [MAPA ATAKÓW]
Źródło: Trójka
Prowadząca: Agnieszka Laskowska
Opracowanie: Filip Ciszewski