Polska 2050 po wyborach. Aleksandra Leo: ciężkie zadanie przed nową przewodniczącą

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz została nową przewodniczacą Polski 2050. Pokonała tym samym Paulinę Hennig-Kloskę. - Dobrze, że druga tura została przeprowadzona. Dobrze, że została wyłoniona przewodnicząca. I dobrze, żeby panie ze sobą współpracowały - powiedziała w "Bez Uników" Aleksandra Leo (Polska 2050).

Polska 2050 po wyborach. Aleksandra Leo: ciężkie zadanie przed nową przewodniczącą

Posłanka Polski 2050 Aleksandra Leo

Foto: YT/Trójka

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Aleksandra Leo uważa, że przed Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz trudne zadanie
  • Gościni "Bez Uników" podkreśliła, że partia ma "jakiś plan naprawczy" i wie, jak spowodować, że poparcie wzrośnie
  • Zdaniem posłanki nowa przewodnicząca i jej niedawna rywalka Paulina Hennig-Kloska muszą ze sobą współpracować

OGLĄDAJ. Aleksandra Leo gościnią Sylwii Białek

Polska 2050 wybrała przewodniczącą partii na kolejną kadencję. Została nią Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Na ministrę funduszy i polityki regionalnej w drugiej turze wyborów oddało głos 350 osób. Paulina Hennig-Kloska uzyskała poparcie 309 członków partii.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podziękowała wszystkim, którzy wzięli udział w głosowaniu. "Dziękuję za zaufanie ludziom. Poprowadzę nas do przodu z wizją i odwagą" - napisała w mediach społecznościowych. Zapewniła również, że będzie współpracować z Szymonem Hołownią oraz Pauliną Hennig-Kloską. Poprzednie głosowanie w Polsce 2050 zostało unieważnione z powodu technicznych błędów.

- Ostatnie dwa tygodnie były bardzo trudne, były bardzo męczące - przyznała Aleksandra Leo. - Cieszymy się, że ten proces wyborczy powoli się domyka. Mówię, powoli się domyka, bo jeszcze do zamknięcia tego procesu niezbędne jest spotkanie Rady Krajowej, która wyłoni pozostałych członków zarządu - wyjaśniła.

Posłanka Polski Aleksandra Leo gościnią Sylwii Białek (Trójka/Bez Uników)
28:36
+
Dodaj do playlisty
+

"Polska 2050 jest bardzo lojalnym koalicjantem"

Aleksandra Leo uważa, że przed nową przewodniczącą jest ciężkie zadanie. - I o tym mówiłam jeszcze przed wyborami, nie wiedząc, która z pań zostanie przewodniczącą. Ciężkie zadanie zasypania podziałów i utrzymania spójności klubu. Ale też trudne zadanie wyprowadzanie z tego zakrętu, w którym jesteśmy - spowodowanie, żeby te słupki sondażowe zaczęły iść w górę. Mamy przeprowadzone analizy, wiemy, dlaczego tak się dzieje. Wiemy, dlaczego nasi wyborcy pozostali w domach. Wiemy, dlaczego te słupki wyglądają, jak wyglądają. Mamy jakiś plan naprawczy. To będzie spoczywało na barkach nowej przewodniczącej, niełatwe zadanie, ale absolutnie wykonalne - podkreśliła.

Gościni "Bez Uników" przyznała, że "Polska 2050 jest bardzo lojalnym koalicjantem". - Tak było do tej pory. Mam nadzieję, że tak pozostanie. Głosowaliśmy zawsze za rządowymi ustawami, a nie wszyscy koalicjanci zawsze tak postępowali - powiedziała. Aleksandra Leo liczy na dobrą współpracę między nową przewodniczącą a jej kontrkandydatką. - Pani ministra Paulina Hennig-Kloska nie została przewodniczącą, ale uzyskała również bardzo silne poparcie. Także bardzo ważna jest tu współpraca między paniami - stwierdziła. Posłanka tłumaczyła, że najważniejsze jest teraz dokończenie procesu wyborczego i "zasypywanie podziałów" w partii. - Rozmowa, postawienie może grubej kreski, cytując klasyka premiera Mazowieckiego, może ta gruba kreska jest potrzebna, żeby iść dalej, żeby odzyskiwać zaufanie wyborców, żeby realizować nasze postulaty - powiedziała Leo w radiowej Trójce.

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Sylwia Białek
Opracowanie: Paweł Michalak