Spór o ambasadorów. Fogiel: prezydent nie chce, żeby rząd narzucał mu kandydata

Nominacje ambasadorskie były tematem rozmowy prezydenta z szefem MSZ. - Pan prezydent stał i stoi bardzo twardo na gruncie prerogatyw konstytucyjnych i chciałby po prostu, żeby nie doprowadzać do sytuacji kryzysowej, w której rząd próbuje narzucić mu kandydata na ambasadora - powiedział poseł PiS Radosław Fogiel w "Bez Uników".

Spór o ambasadorów. Fogiel: prezydent nie chce, żeby rząd narzucał mu kandydata

Radosław Fogiel

Foto: PR

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Prezydent spotkał się z szefem MSZ ws. nominacji ambasadorskich, które są przedmiotem sporu między ośrodkami władzy
  • Radosław Fogiel uważa, że rząd narzuca kandydatów prezydentowi, na co Karol Nawrocki nie może się zgodzić
  • Przekonywał, że problem nie leży w kontrowersyjnych kandydaturach, ale w tym, że rząd wykorzystuje sprawę nominacji w krajowej polityce, bo nie podoba mu się prezydent

OGLĄDAJ. Radosław Fogiel (PiS) gościem Renaty Grochal

Karol Nawrocki i Radosław Sikorski rozmawiali w poniedziałek o ambasadorskich nominacjach prawie dwie godziny. Prezydent i szef MSZ wspólnie zastanawiali się, jak zakończyć dyplomatyczny spór. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór powiedział Polskiemu Radiu, że na razie nie może mówić o szczegółach, ale przyznał, że było to dobre spotkanie w konstruktywnej atmosferze.

- Ja bym bardzo chciał, żeb te piękne słowa rzeczywiście zostały w najbliższym czasie wypełnione treścią, tylko też podkreślmy, że samo słowo konflikt między prezydentem a MSZ nie do końca opisuje sytuację. Bo pan prezydent stał i stoi bardzo twardo na gruncie prerogatyw konstytucyjnych, i chciałby po prostu, żeby nie doprowadzać do sytuacji kryzysowej, w której rząd próbuje narzucić mu kandydata na ambasadora, tylko wrócić do tych dobrych reguł, które przez trzy dekady funkcjonowały, że następuje pewne uzgodnienie między ośrodkiem prezydenckim, premierowskim a MSZ - powiedział Radosław Fogiel.

Poseł PiS Radosaw Fogiel gościem Renaty Grochal (Trójka/Bez Uników)
13:54
+
Dodaj do playlisty
+

Magierowski wróci? "Jest świetnym dyplomatą"

Poseł PiS wskazał, że prezydent "jasno też mówi, że nie zgodzi się na członków tzw. konwentu ambasadorów". - Ostatnio przedstawiono na komisji pana Marka Prawdę. Niestety był członkiem konwentu ambasadorów w momencie, kiedy konwent wydawał opinię, że obrona polskiej granicy to jest zbrodnia przeciw ludzkości. Konwent ambasadorów zarzucał rządowi poprzedniemu zbytnie ochłodzenie relacji z Rosją. Na rok przed inwazją na Ukrainę - stwierdził.

Fogiel został zapytany przez Renatę Grochal o to, czy na placówkę do Waszyngtonu może wrócić Marek Magierowski. Przyznał, że "nie ma zielonego pojęcia", ale podkreślił, że "Magierowski jest świetnym dyplomatą, już doświadczonym, chociaż nie jest dyplomatą zawodowym". - Był ambasadorem w Izraelu, był ambasadorem w Stanach Zjednoczonych i jego zdolności językowe robiły furorę. Był w stanie bezpośrednio komunikować się z tą hiszpańskojęzyczną częścią mieszkańców Stanów Zjednoczonych - powiedział poseł PiS.

"Nic nie wiadomo, żeby prezydent Warszawy miał prawo powoływać ambasadorów"

Gość "Bez Uników" tłumaczył, że w sporze o nominacje dla ambasadorów nie chodzi tylko o tę jedną placówkę. - To jest generalny problem, że rząd postanowił wykorzystywać do polityki krajowej tworzenie sztucznego konfliktu z prezydentem. No bo prezydent nie jest ich bajki - przekonywał. Fogiel przytoczył rozmowę z szefem MSZ, która - jak mówił - miała miejsce rok temu przed expose Radosława Sikorskiego. - Zapytaliśmy go, jak zamierza rozwiązać problem ambasadorów. Jedynym, co pan minister wówczas powiedział, było - "ten problem sam się rozwiąże, gdy powoła ich prezydent Rafał Trzaskowski". No ja na to odpowiedziałem, że nic nie wiadomo, żeby prezydent Warszawy miał prawo powoływać ambasadorów. I nic w tej sprawie się nie zmieniło - podkreślił.

Spór Pałacu Prezydenckiego i rządu trwa od marca ubiegłego roku. Wtedy szef dyplomacji zdecydował o zakończeniu misji ponad 50 ambasadorów. Ówczesny prezydent Andrzej Duda podkreślał, że bez podpisu głowy państwa nie można nikogo powołać ani odwołać. To stanowisko podtrzymuje Karol Nawrocki. W efekcie wieloma polskimi placówkami kierują dyplomaci w randze chargé d’affaires. Sprzeciw prezydenta Nawrockiego wywołały także zaproponowane przez Radosława Sikorskiego kandydatury Bogdana Klicha na placówkę w Stanach Zjednoczonych i Ryszarda Schnepfa na placówkę we Włoszech.

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Paweł Michalak