"Spotkanie na bardzo intymnym poziomie". Hania Rani w Trójce
Hania Rani była gościnią Radiowej Trójki. W rozmowie z Agnieszką Obszańską opowiedziała o zdobyciu Europejskiej Nagrody Filmowej 2026. Polska artystka otrzymała statuetkę za muzykę do filmu "Wartość sentymentalna" w reżyserii Joachima Triera. W audycji "Wszystko Wszędzie Teraz" mówiła o emocjach towarzyszących samej gali, znaczeniu nagrody oraz o pracy nad filmem.
Hania Rani w Trójce
Foto: PAP/EPA
Hania Rani była gościem Agnieszki Obszańskiej w audycji "Wszystko Wszędzie Teraz". Polska kompozytorka, pianistka i zdobywczyni Europejskiej Nagrody Filmowej 2026 za muzykę do filmu "Wartość sentymentalna" Joachima Triera opowiedziała o kulisach odbioru nagrody, pracy przy filmie oraz doświadczeniu udziału w ceremonii EFA.
O ceremonii EFA 2026. Hania Rani w Trójce
Jak podkreślała artystka, sam udział w gali był dla niej doświadczeniem odmiennym od wydarzeń stricte muzycznych.
- Jest to oczywiście niesamowite doświadczenie i też takie z grupy ciekawych po prostu, ponieważ różni się zdecydowanie – przynajmniej z mojej perspektywy – od wydarzeń muzycznych, do których miałam dostęp czy to w Polsce, czy za granicą. Jest w tym dużo ciekawości i też mniej presji, bo wchodzę tam trochę jak intruz i przyglądam się z boku. - mówi artystka
Rani zwracała uwagę, że świat filmu operuje inną skalą gestu artystycznego.
Film to jest wydaje mi się taki artystycznie największy gest, jaki można zrobić, bo używa wszystkich możliwych środków wyrazu: tekstu, wizji, muzyki i opowiadania historii - mówi Rani.
Artystka określiła galę Europejskich Nagród Filmowych jako wydarzenie "bardzo europejskie", podkreślając wielojęzyczność ceremonii i obecność twórców z różnych krajów, w tym polskich filmowców.
- To było bardzo europejskie wydarzenie. Pojawiały się różne języki, różni prezenterzy, bardzo dużo twórców - nie tylko znanych aktorów, ale też ludzi, którzy naprawdę robią te filmy i często są w drugim rzędzie - mówi artystka.
Posłuchaj audycji w Trójce:
O statuetce i Joachimie Trierze.
- Ja osobiście nie kolekcjonuję swoich statuetek. Ta statuetka powędrowała do mojego menadżera. Uznałam, że skoro ta zasada przynosi mi szczęście, to niech one się kumulują gdzieś indziej, a nie wokół mnie - mówi artystka.
Kompozytorka opowiedziała też o kulisach współpracy z Joachimem Trierem, który , jak się okazało, znał jej twórczość jeszcze przed rozpoczęciem pracy nad filmem.
- Było to też fascynujące, bo oprócz tego, że oczywiście miałam takie onieśmielenie – w jakimś sensie – muszę powiedzieć, że trochę jak z książkami. Wydaje mi się, że z reżyserem jest podobnie, ponieważ filmy mają na nas tak gigantyczny wpływ. One się w nas osadzają, są takimi dużymi formami. Wydaje mi się, że takie spotkanie. czy z twoim ulubionym pisarzem, czy z reżyserem, to jest podobna skala i to jest zupełnie coś innego niż spotkanie z twoim ulubionym aktorem czy muzykiem. Ponieważ te dzieła mają w sobie tak dużo przestrzeni, że zaczynasz je „kupować”, przyswajać, że to spotkanie odbywa się na bardzo intymnym, wydaje mi się, poziomie - opowiada Rani.
Czytaj więcej:
- Hania Rani i jej muzyczna podróż przez świat. Audycja Agnieszki Szydłowskiej
- Hania Rani prezentuje album "Home" w radiowej Trójce. Posłuchaj nagrania!
- "Chciałam połączyć dwa światy". Hania Rani o albumie "Non Fiction" w Trójce
Mateusz Wysokiński