Kto liderem Polski 2050? Motyka: Hołownia wykonał gamechanger

Zamiast jednego lidera, dwie współprzewodniczące. Taką propozycję Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przedstawiła Paulinie Hennig-Klosce. - Pytanie, co jest dzisiaj celem pań, które startowały? Czy utrzymanie pełnej jedności formacji i faktycznie uda się to zrobić bez Szymona Hołowni? Czy to, by wygrać po prostu wybory? Moim zdaniem jedność tej formacji jest w stanie dzisiaj zachować głównie Szymon Hołownia - powiedział minister energii Miłosz Motyka w "Bez Uników".

Kto liderem Polski 2050? Motyka: Hołownia wykonał gamechanger

Minister energii Miłosz Motyka gościem Trójki

Foto: Trójka

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • W poniedziałek po południu zbierze się Rada Krajowa Polski 2050 i wznowione zostaną przerwane w piątek w nocy obrady dotyczące wyborów na przewodniczącego ugrupowania
  • Według TVN 24 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zaproponowała Paulinie Hennig-Klosce, by obie były równoprawnymi współprzewodniczącymi
  • Miłosz Motyka uważa, że to efekt tego, że do gry o fotel lidera może wrócić Szymon Hołownia

OGLĄDAJ. Minister energii Miłosz Motyka gościem Renaty Grochal

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz napisała list do członków Polski 2050, w którym zaproponowała Paulinie Hennig-Klosce, by obie były równoprawnymi współprzewodniczącymi partii - wynika z informacji TVN24. W poniedziałek Rada Krajowa Polski 2050 zdecyduje, czy powtórzyć tylko drugą turę unieważnionego głosowania na szefa partii, czy przeprowadzić cały proces wyborczy od nowa. Ostatni wariant umożliwiłby start nowym kandydatom, między innymi obecnemu liderowi ugrupowania Szymonowi Hołowni. Były marszałek Sejmu nie wyklucza swojego startu, jeśli proces wyborczy zostanie przeprowadzony od nowa.

Miłosz Motyka zapytany o propozycję Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz stwierdził, że to "ciekawa sytuacja". - Pytanie, co jest dzisiaj celem pań, które startowały? Czy utrzymanie pełnej jedności formacji i faktycznie uda się to zrobić bez Szymona Hołowni? Czy to, by wygrać po prostu wybory? Moim zdaniem jedność tej formacji jest w stanie dzisiaj zachować głównie Szymon Hołownia. On ją zakładał, on ją utrzymuje i to jest dzisiaj - biorąc też pod uwagę nasze koalicyjne doświadczenie - lider, który utrzymywał tę jedność przez te dwa lata - powiedział polityk w radiowej Trójce.

Minister energii Miłosz Motyka gościem Renaty Grochal (Trójka/Bez Uników)
25:34
+
Dodaj do playlisty
+

"Zabawa dla twardych ludzi"

Minister energii zauważył, że obecnie żadna z kandydatek na przewodniczącą Polski 2050 nie może liczyć na zwycięstwo. - Gdyby pewna wygrana byłaby dla jednej czy drugiej kandydatki, to nie byłoby takiej propozycji - ocenił.

Motyka zwrócił uwagę, że oferta Pełczyńskiej-Nałęcz może mieć również związek z potencjalnym startem Szymona Hołowni w wyborach na przewodniczacego Polski 2050. - On ewidentnie, wracając do gry, wykonał gamechenger. I panie wiedzą, że cała ta kampania, ich aktywność, ich zaangażowanie w ciągu ostatnich miesięcy spaliłoby na panewce. Myślę, że - mówiąc bardzo wprost, bez uników - dla obu pań celem było bycie liderką projektu, który wchodzi w skład koalicji rządzącej. No dzisiaj miałyby to stracić? Nie jest to na pewno dla nich tak komfortowe. Myślę, że dlatego też ta sytuacja związana z wyborami tak bardzo się przedłuża - przyznał.

Zdaniem Motyki wewnątrzpartyjne rozgrywki to "zabawa dla twardych ludzi". - I tutaj myślę, że Szymon Hołownia widzi, że dzisiaj, w jego też środowisku politycznym, może w jego otoczeniu, niewielu jest takich. Może dlatego chce wziąć znowu odpowiedzialność za partię? - zastanawiał się gość "Bez Uników".

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Paweł Michalak