Trump chce Grenlandii. Trela: nie wyobrażam sobie porwania się na członka NATO
Deklaracja prezydenta Donalda Trumpa, by Stany Zjednoczone przejęły kontrolę nad Grenlandią ze względów bezpieczeństwa narodowego, wywołuje kontrowersje. - Bardziej sobie wyobrażam porywanie zbrodniarzy niż porywanie się na członka NATO - powiedział w audycji "Bez Uników" poseł Nowej Lewicy Tomasz Trela.
Poseł Nowej Lewicy Tomasz Trela gościem Trójki
Foto: Trójka
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Donald Trump chciałby przejąć kontrolę nad Grenlandią. Biały Dom sugerował nawet zbrojną interwencję
- Tomasz Trela przyznał, że nie wyobraża sobie porwania się USA na członka NATO
- Zdaniem polityka bardziej realny scenariusz to zakup Grenlandii przez Stany Zjednoczone, bo "Trump to bardziej przedsiębiorca niż prezydent"
OGLĄDAJ. Tomasz Trela (Nowa Lewica) gościem Renaty Grochal
Donald Trump i członkowie jego administracji od kilku dni mówią o konieczności przejęcia Grenlandii. Prezydent kpił ze zdolności obronnych Danii, a jego doradca Steven Miller powiedział, że gdyby USA zajęły Grenlandię, to europejscy sojusznicy nie mogliby nic zrobić. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt w ostatnim oświadczeniu nie wykluczyła użycia siły do przejęcia Grenlandii. Z kolei sekretarz stanu Marco Rubio powiedział członkom Kongresu, że Donald Trump wolałby kupić Grenlandię niż dokonywać inwazji.
- Mam wrażenie, że słowa Donalda Trumpa trzeba trochę cedzić przez taki polityczny durszlak, dlatego że strzelił z tą Grenlandią gdzieś w wejściu do samolotu. Dzisiaj już widzę, że to jest zdecydowanie bardziej łagodne - powiedział Tomasz Trela.
Poseł Nowej Lewicy uważa natomiast, że prezydent USA może faktycznie myśleć o zakupie Grenlandii. - To jest bardziej przedsiębiorca niż prezydent. Natomiast druga strona może się na to nie godzić. Nie wyobrażam sobie, i to chce też powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, żeby Donald Trump próbował przejąć Grenlandię, tak jak próbuje położyć swoją rękę na Wenezueli - stwierdził.
"Na to absolutnie zgody nie ma"
Trela przyznał, że interwencję w Caracas i schwytanie Nicolasa Maduro był w stanie sobie wyobrazić, bo prezydent Wenezueli jest "narkoterrorystą" i "nieuznawanym prezydentem". - Bardziej sobie wyobrażam przejmowanie czy porywanie zbrodniarzy czy przywódców, dyktatorów, którzy działają w niedemokratycznych państwach, gdzie tej demokracji nie ma, jest tylko dyktatura niż porywanie się na członka Paktu Północnoatlantyckiego, który ma demokratyczny rząd, demokratyczny ustrój, za którym stoi Unia Europejska - powiedział polityk podczas rozmowy z Renatą Grochal.
Poseł Nowej Lewicy uważa, że Europa nie zaakceptuje zakusów Trumpa wobec Grenlandii. - Myślę, że to oświadczenie, które wczoraj zostało przekazane do opinii publicznej przez premiera Donalda Tuska i innych przywódców europejskich, mówi dość jednoznacznie, że na to absolutnie zgody nie ma - powiedział. Zdaniem Treli "Donald Trump rzucił trochę taki granat na zasadzie: zobaczcie, przejąłem Maduro, to teraz idę dalej i zobaczymy, co będzie, jeżeli chodzi o Grenlandię".
- Pułapka jak z koszmaru pod Pokrowskiem. Rosjanie myśleli, że oszukali drony
- Trump oskarża Maduro. "W Caracas mają komnatę tortur"
- Donald Tusk o "koalicji chętnych": Polska odegra kluczową rolę
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Paweł Michalak