"Chciałam połączyć dwa światy". Hania Rani o albumie "Non Fiction" w Trójce
Hania Rani najnowszy album "Non Fiction" nagrywała w słynnym studiu Abbey Road, a później zaprezentowała materiał na dwóch koncertach z 45-osobową orkiestrą w londyńskim Barbicanie. - To było gigantyczne przedsięwzięcie logistyczne, bo muzyka jest skomponowana na orkiestrę symfoniczną, ale sposób egzekwowania tej muzyki jest wzięty z muzyki popularnej. Chciałam połączyć te dwa światy - mówiła artystka w audycji "Terra kultura".
Hania Rani była gościnią w audycji "Terra kultura"
Foto: Aliaksandr Valodzin/East News
Najnowszy album Hani Rani ukazał się 14 listopada 2025 roku. Na wydawnictwie "Non Fiction – Piano Concerto In Four Movements" artystka sięga po formę koncertu fortepianowego. Całość zarejestrowano w słynnym studiu Abbey Road, z udziałem 45-osobowej orkiestry Manchester Collective pod batutą Hugh Hugh Tieppo-Brunta. W powstaniu płyty swój udział mieli także saksofonista Jack Wyllie (m.in. Portico Quartet) i perkusistka Valentina Magaletti (Moin, Vanishing Twin).
Posłuchaj audycji Trójki:
- Hania Rani i jej muzyczna podróż przez świat. Audycja "Ludzie"
- Specjalne wydanie "Programu Alternatywnego"
Po premierze płyty artystka zaprezentowała "Non Fiction" w formie koncertowej w Barbican w Londynie. O pracy nad płytą i o wyjątkowych koncertach w Barbicanie Hania Rani opowiedziała Agnieszce Obszańskiej w audycji "Terra kultura".
Hania Rani w Trójce
- To, co chyba do mnie przemawia, to idea tego miejsca - scala najróżniejsze pomysły, osobowości, kolory, zapachy, dźwięki. To jest takie miejsce, gdzie, to jest dom London Symphony Orchestra, czyli tak naprawdę takie miejsce, gdzie filharmonia prowadzi swoje próby i koncerty, ale jednocześnie są koncerty muzyki elektronicznej, popularnej, jazzowej, eksperymentalnej. To jest miejsce, gdzie można przeczekać deszcz, gdzie jest kino, kawiarnia. (...) Dostałam bardzo dużo zaufania od tej instytucji, bo powierzono mi dwa wieczory wyłącznie z moją muzyką - mówiła o koncertach w londyńskim Barbicanie Hania Rani.
Bilety na koncerty artystki były wyprzedane. - Wydaje, że ludzie byli po prostu szczerze ciekawi. To było gigantyczne przedsięwzięcie logistyczne, bo muzyka jest akustyczna, jest skomponowana na orkiestrę symfoniczną, ale sposób egzekwowania tej muzyki jest wzięty z muzyki popularnej. Chciałam połączyć te dwa światy - mówiła w rozmowie z Agnieszką Obszańską.
W "Terra kulturze" opowiedziała też o albumie "Non Fiction". - Jestem zadowolona z brzmienia tej płyty. Mam wrażenie, że to brzmienie, pomimo że jest orkiestrowe, ma w sobie też coś współczesnego, jest w nim też coś zrozumiałego dla współczesnego słuchacza, który może na przykład nie ma styczności z muzyką klasyczną - mówiła.
Płyta została nagrana w słynnym studiu Abbey Road. - Możliwość nagrywania tam jest niesamowita i czuć w nim ducha tych wszystkich artystów i ich skupienia, ich pomysłów, ich wychodzenia poza właśnie te swoje strefy komfortu - powiedziała Hania Rani. Zdradziła też, że spotkała tam Paula McCartneya.
O projekcie "Non Fiction"
Istotną postacią dla projektu "Non Fiction" jest nastoletnia pianistka Josima Feldsuch i ostatnie lata jej życia w getcie warszawskim podczas II wojny światowej. Jej historię Hania Rani poznała w 2020 roku, dzięki zaproszeniu Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.
"W "Non Fiction" na postać Josimy i na jej twórczość chciałam spojrzeć poprzez pryzmat wydarzeń, które wstrząsają nami dziś. Wojnę w Ukrainie czy eksterminację ludności palestyńskiej w Strefie Gazy obserwujemy w dużej mierze na ekranach naszych telefonów - jak wpływa to na odbiór i odczuwanie tych nieludzkich koszmarów? Jak na nie reagujemy? Czy przyzwyczajamy się do ludzkiego cierpienia i staje się ono tym samym naszą codziennością? Czy ta bliskość relacji wpływa na naszą większą świadomość i empatię? Te pytania towarzyszyły mi podczas pracy nad płytą" - wyjaśnia artystka w informacji prasowej.
Ewelina Kołaczek