Nie tylko hebrajski. Wystawa "Moc słów. O językach żydowskich" w POLIN
Na wystawie "Moc słów" w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN można poznać języki, które przez stulecia towarzyszyły Żydom na całym świecie. Dla społeczności żyjącej w rozproszeniu były one przestrzenią rozwoju kultury, kształtowały sferę sacrum, codzienną komunikację oraz tożsamość religijną, społeczną, lokalną i narodową. Swoją siłę czerpały z różnorodności i ciągłości kulturowej.
Wystawa "Moc słów" w POLIN
Foto: mat.prasowe/POLIN
Na wystawie "Moc słów" można poznać języki, które przez stulecia towarzyszyły Żydom na całym świecie. Dla społeczności żyjącej w rozproszeniu były one przestrzenią rozwoju kultury, kształtowały sferę sacrum, codzienną komunikację oraz tożsamość religijną, społeczną, lokalną i narodową. Swoją siłę czerpały z różnorodności i ciągłości kulturowej.
Posłuchaj audycji w Trójce:
- Tamara Sztyma o wystawie "Moc słów. O językach żydowskich" w "Terra Kultura"
- Wystawa "Dobry Wzór" w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego w "Terra Kultura"
Hebrajski starożytny, święty i współczesny
W sercu tej historii znajduje się hebrajski, język starożytny, święty i współczesny. Opowieść całej wystawy zaczyna się u źródła – od hebrajskiego alfabetu i starożytnej historii tego języka. Choć później przez wieki nie był używany w codziennej mowie, trwał głównie w modlitwie, w rytuałach, w świętych tekstach. Przez dwa tysiące lat pozostawał żywym językiem duchowości, nośnikiem tradycji i tożsamości.
- W legendach żydowskich istnieje taka opowieść, że Bóg zanim stworzył świat, stworzył literę alfabetu. Większość języków żydowskich była zapisywana tymi samymi literami, była zapisywana znakami wywodzącymi się z alfabetu hebrajskiego - opowiadała w "Terra Kultura" Tamara Sztyma, kuratorka wystawy.
Świętość języka hebrajskiego wypływa z głębokiego związku z Torą – przekazaną, według tradycji, właśnie w tym języku. Po zburzeniu Świątyni studiowanie i komentowanie tekstu stało się fundamentem ciągłości judaizmu. Mistyczna tradycja przypisywała hebrajskim literom boską moc – kabaliści wierzyli, że uczestniczyły w akcie stworzenia świata. Hebrajskie inskrypcje zdobiły synagogi, przedmioty kultu i amulety, a wersety pojawiały się w wielu elementach religijnej przestrzeni.
Aramejski łaciną bliskowschodniego świata
- W alfabecie hebrajskim znaki oznaczają tylko spółgłoski, więc później brzmienie tego znaku było modyfikowane do zapisu innych języków, ale to są ciągle te same litery.
Na wystawie można zobaczyć również historię "odrodzenia" języka hebrajskiego. W XIX i XX wieku ponownie zaczął być używany w sferze świeckiej – początkowo jako język literatury i prasy, a następnie stał się językiem codziennej mowy w tworzącym się państwie żydowskim - mówiła gościni Trójki.
Stopniowo Żydzi zaczynali też mówić innymi językami, którymi wówczas posługiwano się na Bliskim Wschodzie. - Taką wielką karierę robił wówczas aramejski, który był taką łaciną ówczesnego, bliskowschodniego świata - opowiadała kuratorka wystawy.
Języków żydowskich jest bardzo wiele i wcale nie osłabia to ciągłości kulturowej. Żydzi i Żydówki, migrując i osiedlając się w różnych częściach świata, tworzyli języki splatające wpływy lokalnych języków z hebrajskimi elementami – słowami, formami gramatycznymi i przede wszystkim hebrajskim alfabetem, używanym do zapisu. Tak narodziły się m.in.: judeo-arabski, judeo-perski, ladino (judeo-hiszpański), judeo-włoski czy jidysz – języki. O wszystkich tych językach opowiada wystawa w POLIN, można ją oglądać do 8 czerwca.