Umowa z krajami Mercosuru. Krajewski: możemy co najwyżej prosić

Rolnicy protestują przeciwko podpisaniu przez UE umowy z krajami Mercosuru. Minister rolnictwa Stefan Krajewski mówił w audycji "Bez Uników", że Polska poszukuje możliwości powstrzymania podpisania umowy, ale nie ma odpowiedniej siły nacisku. - Każdy kraj liczy swoje - powiedział i wskazał, że inne branże liczą na zyski z umowy. 

Umowa z krajami Mercosuru. Krajewski: możemy co najwyżej prosić

Stefan Krajewski gościem audycji "Bez Uników"

Foto: PR3

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Unia Europejska dąży do podpisania umowy handlowej z krajami Mercosuru
  • Umowie sprzeciwiają się rolnicy, którzy w Polsce i innych krajach UE organizują protesty
  • Nie mamy takiej siły nacisku - powiedział Stefan Krajewski w kontekście zbudowania mniejszości blokującej 

OGLĄDAJ. Stefan Krajewski gościem Renaty Grochal

Na koniec roku w blisko 200 lokalizacjach odbyły się protesty rolników przeciwko umowie Mercosur, która ma określić zasady handlu z krajami z bloku państw Ameryki Południowej (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Boliwia i Urugwaj). "Protesty rolnicze są bezpośrednim skutkiem bierności, chaosu decyzyjnego i braku realnego wsparcia ze strony polskich polityków. Od miesięcy widzimy jedno: brak działań, brak dialogu i brak odpowiedzialności wobec rolników" - przekazał w mediach społecznościowych Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników. Zgodnie z umową mają zostać ustanowione preferencje celne dla niektórych produktów rolnych z krajów Mercosuru, mowa o wołowinie, drobiu, nabiale, cukrze i etanolu. Z doniesień medialnych wynika, że Unia Europejska zamierza podpisać umowę w połowie stycznia. Do zablokowania umowy niezbędna jest mniejszość blokująca, czyli cztery kraje. Strona rządowa przypomina, że warunki umowy negocjował PiS.

- Te strajki nie odbywały się tylko w Polsce, bo widzieliśmy strajki w Grecji, w Brukseli, we Francji - zauważył Stefan Krajewski. Przyznał, że rolnicy obawiają się umowy pomiędzy UE a krajami Mercosuru. - Oczywiście robimy wszystko, by do tego podpisania nie doszło - podkreślił i wskazał, że na wniosek Polski i Francji najbliższe spotkanie w tej sprawie z komisarzami Hansenem i Sefcoviviem odbędzie 7 stycznia. W rozmowach będzie uczestniczyć też minister rolnictwa Cypru,  jako kraju przejmującego prezydencję. - Będziemy o tym jeszcze rozmawiać, co możemy zrobić, jak zablokować podpisanie umowy - zadeklarował minister. 

Stefan Krajewski gościem Renaty Grochal (Bez Uników)
30:41
+
Dodaj do playlisty
+

 

Włochy zmieniły zdanie

Renata Grochal zwróciła uwagę, ze Karol Nawrocki krytykował rząd za to, że nie zbudował mniejszości blokującej. Gość Trójki wskazał, że pamięta jak na Dożynkach Jasnogórskich pan prezydent zapowiedział, że skoro rząd nie daje rady, to on pomoże i pojedzie rozmawiać z panią premier Meloni. - Takie spotkanie się odbyło i następnego dnia zaraz po tym spotkaniu Włosi zakomunikowali, że będą za podpisaniem tej umowy - dodał. Stwierdził, że Włosi "faktycznie zdanie zmieniają, raz są za umową, raz są przeciw".

Pytany o szanse na zbudowanie mniejszości blokującej, podkreślił, że Polska i Francja od początku nie zmieniają zdania. - Wiele państw członkowskich, które na początku mówiły, że jednak będą zastanawiać się nad podpisaniem tej umowy, będą budować mniejszość blokującą, od tej mniejszości odstępuje, bo tam nie jest brane pod uwagę tylko rolnictwo - zaznaczył. - Jako minister rolnictwa patrzę oczywiście na te największe zagrożenia dla rolnictwa, dla przetwórstwa, ale inne gałęzie gospodarki liczą zyski z podpisanych umów - dodał. Wyjaśnił, że chodzi nie tylko o przemysł samochodowy, o którym dużo się mówi, ale w Polsce to  np. produkcja AGD i przemysł meblarski. 

Nie mamy siły nacisku

- Mówiąc o klauzulach ochronnych, skupiamy się na tym, żeby zabezpieczyć interes rolników, przetwórców. Jeszcze pół roku temu nikt o takich klauzulach nie mówił - mówił Stefan Krajewski. Zwrócił uwagę, że opozycja i prezydent zarzucają rządowi nieskuteczność, tylko że "my możemy co najwyżej rozmawiać, prosić". - Nie mamy takiej siły nacisku na inne kraje członkowskie, że powiemy "nie podpisujecie" i oni są z nami w grupie - dodał. Podkreślił, że "każdy liczy swoje" i podejmuje decyzje w zależności od tego, jak silne jest rolnictwo w danym kraju. Jak zaznaczył, stąd opór Francji. - Niemcy tez widzą problemy, które mogą ich dotknąć, ale w całościowym ujęciu są za podpisaniem - podsumował. 

Czytaj także:

Źródło: Trójka
Prowadzący: Renata Grochal
Opracowanie: Filip Ciszewski