Czy telefony komórkowe ściągają pioruny?
Już w przedszkolu dzieci są uczone, że w czasie burzy nie wolno chować się pod drzewem, bo wysokie obiekty przyciągają pioruny. Panuje też opinia, że obiektami przyciągającymi pioruny są telefony komórkowe, więc nie wolno ich używać w czasie burzy. Czy tak jest w rzeczywistości?
Zdjęcie ilustracyjne
Foto: shutterstock.com/Albina Glisic
| Tytuł | Prawdy sprawdzone 16 maja godz. 08:20 |
| Autor | Gabriela Darmetko |
| Opis |
– Według rozumienia fizyki wyładowań atmosferycznych, nie ma żadnego powodu, by myśleć, że piorun preferowałby uderzenie w telefon komórkowy bardziej niż np. w gałąź drzewa – odpowiada Jacek Błoniarz-Łuczak, fizyk z Centrum Nauki Kopernik. Rozmówca Gabrieli Darmetko ma rację. Zarówno fale radiowe, jak i drobne metalowe elementy nie przyciągają pioruna, więc np. rozmawianie przez telefon w czasie burzy nie jest przeciwwskazane. Co innego szyny, ogrodzenia, maszty i anteny. To właśnie ten ostatni z wymienionych obiektów stał się źródłem mitu o szkodliwości korzystania z telefonu komórkowego w czasie burzy. – Dawno, dawno temu były telefony komórkowe nazywane przeze mnie '"cegłówkami", które miały długą antenę. Taki wystający metalowy obiekt jest w pewnym stopniu "przyciągaczem" piorunów. Jest zbudowany podobnie jak piorunochrony. Piorun, który ma uderzyć, w pierwszej kolejności uderzy w taki wystający, metalowy obiekt – wyjaśnia fizyk. Zdjęcie ilustracyjne (foto: Thawornnurak)Mimo że korzystanie ze smartfona w czasie szalejącej burzy nie poskutkuje trafieniem w nas pioruna, powinniśmy odpiąć z gniazdka sprzęt elektroniczny w naszym domu. Uderzenie pioruna prowadzi do mocnego wyładowania, a to z kolei może spowodować awarię sieci i uszkodzenie urządzeń. kr
|
| Playlista | |
| Tagi |