Czy polscy instrumentaliści znów będą grać na skrzypcach od Stradivariusa?

Od końca II wojny światowej Polska i polscy muzycy pozbawieni są najwyższej klasy instrumentów muzycznych. Czy istnieje szansa, aby to zmienić? 

Czy polscy instrumentaliści znów będą grać na skrzypcach od Stradivariusa?

Zdjęcie ilustracyjne

Foto: josémaría via Foter.com / CC BY-NC

Czy polscy instrumentaliści znów będą grać na skrzypcach od Stradivariusa? (Klub Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

Najcenniejsze z nich zostały wywiezione do Niemiec oraz do ZSRR, m.in. te, które należały do łódzkiej kolekcji Grohmana. Dzisiaj brak instrumentów Stradivariusa, Amatiego, Francesco Ruggieriego czy Guarnerich ma bezpośredni wpływ na kariery polskich muzyków – instrumenty muzyczne z najwyższej półki są przepustką do najbardziej prestiżowych sal koncertowych. W związku z tym pojawił się pomysł, by nabyć dla naszego kraju nową kolekcję, a przede wszystkim Stradivariusa.

– Instrumenty włoskich mistrzów lutnictwa, to jest jak Leonardo da Vinci czy Monet, czyli najwybitniejsi malarze. To są niepowtarzalne i unikatowe dzieła sztuki. Nie ma nic wyżej – podkreśla Wojciech Dudkiewicz, znawca instrumentów muzycznych.

Janusz Wawrowski miał zaszczyt wielokrotnie grać na Stradivariusie. Jego ocena na temat jakości instrumentu nie pozostawia żadnych wątpliwości – Rzeczywiście nie jest to jakiś mit. Te skrzypce niesamowicie brzmią. Porównałbym je do jakiejś doskonałej substancji, w której można rzeźbić. 

O tym, dlaczego nikt nie jest w stanie stworzyć równie znakomitych skrzypiec jak Stradivarius i w jaki sposób polscy muzycy mogą zacząć grać na najlepszych instrumentach, dowiedzieć się można w dołączonej audycji. 

***

Tytuł audycji: Klub Trójki
Prowadzi: Grzegorz Górny 
Goście: Janusz Wawrowski (skrzypek), Wojciech Dudkiewicz (znawca instrumentów muzycznych)
Data emisji: 3.01.2018
Godzina emisji: 21.07

kw

Odtwarzacz jest gotowy. Kliknij aby odtwarzać.