Chwile, w których zapominamy o czasie
Być może spotkaliśmy się niedawno na Czarnej Hańczy? (Właśnie stamtąd wróciłem). Płynie się z nurtem, ale się mu nie ulega. Trzeba przecież uważać, by się nie znaleźć w trzcinach albo w wodzie.
zdjęcie ilustracyjne
Foto: krolya25/shutterstock.com
To jest tak piękne (i tak absorbujące), że się zapomina o czasie.
Taka jest - mniej więcej - definicja flow, czyli "przepływu".
Wybitny psycholog Mihály Csíkszentmihályi pisze w książce pod tytułem "Przepływ": Najlepsze chwile są wtedy, kiedy ciało i umysł napięte są do ostatecznych granic w dobrowolnym wysiłku, by wykonać coś trudnego i wartościowego.
Wszyscy przeżywamy takie chwile, w których – zamiast ulegania anonimowym siłom – czujemy, że kontrolujemy nasze działania, ze jesteśmy panami swego losu. W tych rzadkich chwilach odczuwamy uniesienie, głębokie zadowolenie, które przechowujemy w sobie przez długi czas i które w naszej pamięci staje się miarą tego, jakie powinno być nasze życie.
Opowiadamy o tych chwilach. Zapraszamy do wysłuchania nagrania audycji.
***
Tytuł audycji: Trójka pod Księżycem
Prowadzi: Dariusz Bugalski
Data emisji: 7.07.2017
Godzina emisji: 00.05