Australijskie wybory z samymi przegranymi?
W przedterminowych wyborach w Australii jest dwóch przegranych - tak wynika z wypowiedzi liderów największych ugrupowań.
W przedterminowych wyborach do parlamentu konserwatywna koalicja rządząca Malcoma Turnbulla (na zdjęciu) zmniejszyła, a opozycyjna Partia Pracy zwiększyła swój stan posiadania, ale żadna strona nie ma na razie większości
Foto: PAP/EPA/DAVID MOIR
Każdy z nich twierdzi bowiem, że zwyciężył, a przeciwnik jest największym przegranym. Liczenie głosów trwa, a rachunki pokazują podział głosów mniej więcej pół na pół. Polityka jest taka sama nawet na antypodach, można powiedzieć, ale... czy na pewno? O tym porozmawiamy w audycji "3 strony świata", której gościem będzie prof. Jan Pakulski z University of Tasmania i Collegium Civitas.
***
Na "3 strony świata" w środę (6.07) o godz. 16.45 zaprasza Ernest Zozuń.