Niezapomniany sylwester… na porodówce

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Mail
Niezapomniany sylwester… na porodówce
Bohaterka audycji "Matka Polka Feministka" opowiadał o sylwestrowym oczekiwaniu na narodziny syna (zdjęcie ilustracyjne)Foto: Glow Images/East News

8 lat temu ostatni dzień roku pani Marlena spędziła inaczej niż zwykle. - W różowej koszuli, która zdecydowanie nie przypominała sukni balowej - śmieje się wspominając poród syna.

Posłuchaj

Pani Marlena wspomina sylwestra na... porodówce (Matka Polka Feministka/ Trójka)
+
Dodaj do playlisty
+

Chłopiec miał się urodzić 16 grudnia. - I od tego dnia wszyscy oczekiwaliśmy. Martwiłam się, że na wigilii, jako matka karmiąca, nie zjem pierogów z grzybami i kapustą. Tymczasem synek prze całe święta się nie urodził. W końcówce roku dwukrotnie próbowano mi wywołać poród, ale mały się zawziął - wspomina kobieta.

Dlatego pani Marlena sylwestra spędziła na oddziale szpitalnym. - Po godzinie 5 nad ranem zaczęły się pierwsze bóle. Pamiętam, że na dyżurce wisiały napompowane rękawiczki zamiast balonów. Położna, która ostatecznie odbierała poród, była już z nowej, porannej zmiany. Ale miała jeszcze brokat we włosach - wspominała ze śmiechem. I dodaje, że sama pochodzi z rodziny, w której porody 1 stycznia to tradycja.

***

Tytuł audycji: Matka Polka Feministka
Prowadziła: Joanna Mielewczyk
Data emisji: 30.12.2014
Godzina emisji:
16.40

(ei)

Polecane