"Droga krzyżowa", czyli skutki fanatyzmu religijnego
- Film zrealizowany jest w czternastu scenach, w których nie ma montażu. W ten sposób reżyser nawiązuje do 14 stacji drogi krzyżowej - mówi Małgorzata Borychowska.
"Droga krzyżowa" została uhonorowana m.in. Srebrnym Niedźwiedziem za najlepszy scenariusz na tegorocznym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie
Foto: mat. promocyjne
- Tytuł nawiązuje do sfery duchowej. W trakcie Świąt Bożego Narodzenia w kinach brakuje filmów dla ludzi, którzy są zmęczeni kinem popcornowym i szukają propozycji z zakresu kina artystycznego - uważa Małgorzata Borychowska.
Niemiecko-francuska produkcja Dietricha Brüggemanna opowiada o czternastoletniej Marii, którą w szkole interesuje to, co typowe nastolatki, ale w domu jej rodzina funkcjonuje według zasad Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X i tradycyjnej interpretacji katolicyzmu. Ze wszystkiego, co Maria myśli i robi, ma zdawać sprawę Bogu. A ponieważ Bóg jest surowym pasterzem, dziewczyna żyje w ciągłym strachu, że popełni jakieś przewinienie. Rozpaczliwie pragnąc wszystkich zadowolić, Maria tkwi w centrum konfliktu. - W wywiadach reżyser otwarcie przyznaje, że chciał sportretować lefebrystów - tłumaczy rozmówczyni Ryszarda Jaźwińskiego.
"Droga krzyżowa" została uhonorowana Srebrnym Niedźwiedziem za najlepszy scenariusz oraz Nagrodą Jury Ekumenicznego na tegorocznym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie.
***
Tytuł audycji: Fajny film
Autor: Ryszard Jaźwiński
Gość: Małgorzata Borychowska
Data emisji: 22.12.2014
Godzina emisji: 10.45
(mat. prasowe, fbi, mk)