Śmiertelna depresja ultramaratończyka
Śmierć Marcina Żuka wstrząsnęła jego przyjaciółmi. Sportowiec chorował na depresję, oni tego nie wiedzieli.
Śmierć Marcina Żuka (pierwszy z lewej) wstrząsnęła jego przyjaciółmi. Sportowiec chorował na depresję, oni tego nie wiedzieli
Foto: mat. promocyjne/www.4deserts.pl
Było ich czterech, a zostało tylko trzech. Marek Wikiera, Daniel Lewczuk, Andrzej Gondek i Marcin Żuk zdecydowali się wystartować w projekcie "Cztery pustynie" - ultramaratonie w niezwykle trudnych warunkach: na czterech pustyniach leżących na czterech kontynentach.
Marcin przebiegł dwie pustynie, Saharę i pustynię Gobi. Kilka dni po powrocie z Gobi odebrał sobie życie. Nikt z jego przyjaciół nie wiedział, że Marcin cierpiał na depresję. We trójkę dokończyli projekt, wystartowali na Atakamie, gdzie pożegnali się z Marcinem. Do dzisiaj trudno im pogodzić się z odejściem Marcina.
Reportaż na moje.polskieradio.pl - słuchaj, kiedy chcesz >>>
Reportażu "Pożegnanie" Joanny Bogusławskiej będzie można posłuchać w środę (9.12) o godzinie 18.15.