"To jest historia ludzi, którzy tu mieszkali"
Muzeum Historii Żydów Polskich otwiera stałą ekspozycję "1000 lat historii Żydów Polskich". - Odwiedzający zobaczą, że ci ludzie żyli, byli sąsiadami. Ujrzą, co się straciło przez nazizm. Jak to dojrzą, to zrozumieją, że wrogie słowa pod adresem Żydów są złe - mówi w radiowej Trójce Jan Jagielski z Żydowskiego Instytutu Historycznego.
Prezydent Izraela Reuwen Riwlin przemawia przed Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie podczas uroczystego otwarcia wystawy stałej
Foto: PAP/Radek Pietruszka
- Muzeum stoi w środku miasta, gdzie na ścianach pojawiają się napisy: "Żydzi do gazu”. To świadczy o naszym tchórzostwie, bo nie potrafimy tego widzieć, zrozumieć i rozmawiać o tym - mówi w "Pulsie Trójki" Jan Jagielski.
Jagielski zauważa, że muzeum ma bardzo atrakcyjną formę, która może przyciągnąć ludzi, zwłaszcza młodych. - Operuje współczesnym językiem, czyli pokazuje obrazki. Najważniejsze jest, że oglądasz, wchodzisz do synagogi czy na cmentarz i możesz tego dotknąć - wyjaśnia gość Trójki. Dodaje też, że ekspozycja pokazuje "prawdziwych Żydów - modlących się i walczących".
Jego zdaniem, jest to niezwykle ważne, bo "niechęć wynika często z niewiedzy". - Jeżeli poznasz, to zrozumiesz - podsumowuje Jagielski.
"Nie da się zrozumieć historii Polski bez znajomości historii Żydów polskich">>>
Uroczystości związane z otwarciem wystawy w warszawskim muzeum odbyły się z udziałem najwyższych władz państwowych z Polski i zagranicy. Obecni są m.in. prezydent Bronisław Komorowski i premier Ewa Kopacz.
Rozmawiał Damian Kwiek.
(iz/iwo)