"Goltzius and the Pelican Company". Film dla miłośników kina i malarstwa
To druga część trylogii Petera Greenawaya pt.: "Holenderscy mistrzowie". Reżyser w Polsce nakręcił jej pierwszą część, czyli "Nocną Straż". Opowiadała ona o Rembrandcie. W "Goltzius and the Pelican Company" poznajemy Hendrika Goltziusa.
Kadr z filmu "Goltzius and the Pelican Company" Petera Greenawaya
Foto: mat.promocyjne
Był to XVII-wieczny malarz. Autor kontrowersyjnych rycin i obrazów, pełnych erotyki. - To jest film dla koneserów malarstwa i kina. Film niełatwy, który nie jest zwykłą biografią - mówi Marcin Pieńkowski ze Stowarzyszenia "Nowe Horyzonty".
Rozmowy Ryszarda Jaźwińskiego z aktorami i ludźmi świata filmu na podstronach "Fajnego filmu" oraz "Trójkowo, filmowo" >>>
Zdaniem gościa Ryszarda Jaźwińskiego dla samego Greenawaya wizyjność jego filmów jest najważniejsza, mniej istotna jest fabuła. - Im reżyser jest starszy tym narracja, klasyczna fabuła jest mniej ważna - dodaje.
W "Goltzius and the Pelican Company" jest tu kilka motywów, które zawsze były obecne w twórczości reżysera, czyli m.in.: fascynacja ciałem. Jednak bardziej chodzi o symbolikę, o wizyjny trans i bardzo osobiste odczytanie twórczości innego mistrza. Ostatnią częścią trylogii Greenawaya ma być film o Hieronimie Boschu.
"Fajny film" na antenie Trójki od poniedziałku do czwartku o godz. 10.45.
(mp)