W 2027 roku będzie drożej? Tyrowicz ostrzega: presja na wzrost cen nie zniknie
Prof. Joanna Tyrowicz, członkini Rady Polityki Pieniężnej, przekazała na antenie Trójki, że "w przyszłym roku sytuacja może być trudniejsza".
Prof. Joanna Tyrowicz/ Foto: Trójka
Rok 2027 trudniejszy dla portfeli Polaków. Prof. Tyrowicz wskazuje dwa powody
Prof. Joanna Tyrowicz wskazała na antenie Trójki, że rok 2027 może być trudniejszy dla naszych portfel. - Są dwa powody. Po pierwsze, są zjawiska globalne. A po drugie, niczego nie robimy po stronie polityki pieniężnej z tym, żeby one za bardzo się nie rozhulały w gospodarce i nie zaczęły przekładać na inne sektory, na inne typy produktów i usług - powiedziała.
Nie ma szacunków, który by mówiły, że inflacja w przyszłym roku będzie niższa niż w tym
Członkini RPP wskazała, że obecny poziom stóp procentowych jest zbyt niski. Zastrzegła jednak, że nie będzie prognozować, jakie stanowisko zajmą pozostali członkowie Rady Polityki Pieniężnej ani czy dojdzie do podwyżek.
Polecane artykuły
Walka z presją inflacyjną? "Za to nie odpowiada Rada Polityki Pieniężnej"
Prof. Tyrowicz wyjaśniła, że RPP dysponuje konkretnymi narzędziami do ograniczania wzrostu cen. Nie odpowiada natomiast za inne działania, które również mogłyby zmniejszać presję inflacyjną. - Podniesienie podatków generalnie obniża presję popytową i skutkowałoby tym, że ceny rosłyby wolniej. Ale za to nie odpowiada Rada Polityki Pieniężnej. Nie jest to w jej gestii - wyjaśniła. Podobnie jest z konkurencyjnością gospodarki i ograniczaniem monopoli czy oligopoli. Zdaniem prof. Tyrowicz większa konkurencja mogłaby sprzyjać niższym cenom, ale nie należy to do kompetencji RPP. - To, że podatki nie są podnoszone, nie zwalnia nas z obowiązku realizowania naszej części mandatu - zaznaczyła.
Polecane artykuły
Dlaczego wyższe stopy mogą zahamować wzrost cen? Prof. Tyrowicz wyjaśnia
Członkini RPP wskazała kilka mechanizmów, przez które stopy procentowe wpływają na inflację. Jednym z nich jest kurs złotego. Jeżeli stopy procentowe za granicą rosną, a w Polsce pozostają bez zmian, inwestowanie w polską walutę staje się mniej atrakcyjne. Słabszy złoty oznacza natomiast droższy import, między innymi energii i nieprzetworzonej żywności. Kolejnym mechanizmem są oczekiwania konsumentów. Jeśli ludzie spodziewają się dalszych podwyżek, mogą przyspieszać zakupy, zwiększając presję na wzrost cen.
Podnoszenie stóp procentowych ma zniechęcać nowych kredytobiorców, a tym, którzy już mają kredyty, ograniczać możliwości dalszego zwiększania konsumpcji
Prof. Tyrowicz przyznała, że takie działanie może wydawać się dotkliwe, ale przypomniała, że skutki inflacji nie są jednakowe dla wszystkich. - Osoby pracujące mogą pójść i wynegocjować podwyżkę. Natomiast jeśli ktoś nie pracuje z różnych względów albo jest emerytem, jego zdolność do wynegocjowania wzrostu świadczeń jest dużo mniejsza - podkreśliła na antenie Trójki.
Polecane artykuły
Źródło: Trójka
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Redaktor
Robert Bartosewicz jest redaktorem działu publicystyki, specjalizującym się w tematyce politycznej i społecznej. Zajmuje się także obsługą transmisji wideo oraz publikacją podcastów. W mediach pracuje od 20 lat - przez 6 lat w prasie, a następnie w portalach internetowych. Z Polskim Radiem związany od 2018 roku, gdzie pracował m.in. w dziale wiadomości, opisując najważniejsze wydarzenia z kraju i ze świata oraz publikując teksty autorskie. Koordynował pracę zespołu publicystyki, odpowiadając za podział zadań i dobór tematów. Wykonywał także zdjęcia gości Jedynki i Polskiego Radia 24 oraz publikował treści na platformie X.