Trwa Movember. Panowie badajcie się. Tylko żywy mężczyzna jest męski
Listopad, czy raczej "wąsopad" to czas, w którym szczególną uwagę poświęca się zdrowiu mężczyzn a zwłaszcza profilaktyce, która dla wielu panów wydaje się niemęska.
Mężczyzno zapuść wąsy i zacznij się badać./ Foto: Shutterstock/Fabio Principe
Symbolem kampanii movember (od słów moustache - wąsy i november - listopad) są wąsy. Wielu znanych mężczyzn zapuszcza je specjalnie na tę okazję, aby w ten sposób manifestować swoje poparcie dla regularnego badania się. To ważne, nawet jeśli czujemy się w pełni zdrowi.
Polecane audycje
Miesiąc Walki z Męskim Rakiem
Nowotwory złośliwe rzadko dają objawy we wczesnych etapach. Ich wczesne wykrycie z kolei daje duże szanse na całkowite wyleczenie. Rak nie musi być wyrokiem, warto jednak dać sobie szansę w tej loterii i co jakiś czas sprawdzić, czy wszystko jest tak, jak być powinno.
Jednym z najczęstszych i najbardziej śmiercionośnych nowotworów złośliwych u mężczyzn jest rak prostaty. Dotyka przeważnie panów po 50. roku życia. - Przez długi czas może nie dawać żadnych objawów - tłumaczy dr Piotr Michalik, urolog z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Sosnowcu w rozmowie z Polskim Radiem Katowice. Gdy pojawiają się symptomy, na skuteczne leczenie często jest za późno. Ze statystyk wynika, że umrze na niego co czwarty zdiagnozowany pacjent. Diagnostyka nie musi koniecznie oznaczać badania per rectum, do którego panowie nie zawsze podchodzą pozytywnie - często wystarczy oznaczyć poziom PSA z krwi.
Męskim nowotworem jest także rak jąder. Występuje stosunkowo rzadko, ale dotyka w dużej mierze młodych mężczyzn w wieku 15-35 lat. Diagnozuje się go za pomocą badania USG, sprawdza się także regularna samokontrola. Co istotne - ten rodzaj nowotworu rzadko kiedy boli.
Nie tylko zdrowie fizyczne ma znaczenie
W listopadzie zwracamy uwagę nie tylko na zdrowie fizyczne panów, także na ich zdrowie psychiczne. To bardzo ważna kwestia - 84 proc. samobójstw w Polsce popełniają mężczyźni.
- Role społeczne, jakie przypisano mężczyznom, mogą stanowić ogromne obciążenie. Mężczyzna ma być silny, zaradny, ma utrzymywać rodzinę, rozwiązywać problemy i nie okazywać słabości. Kiedy zaczyna sobie nie radzić, często nie wie, gdzie szukać pomocy albo uważa, że nie powinien o nią prosić - tłumaczy Polskiej Agencji Prasowej Artur Białoszewski, epidemiolog, dyrektor Ośrodka Strategii i Analiz Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie. - Zdrowie ma trzy wzajemnie powiązane wymiary: fizyczny, psychiczny i społeczny. Możemy spotkać mężczyznę, który wygląda na zdrowego, pracuje, uśmiecha się, mówi, że wszystko jest w porządku, a później dowiadujemy się, że odebrał sobie życie - dodaje.
Ważne są przyczyny, nie same objawy
- Współczesna epidemiologia nie ogranicza się do badania objawów, lecz szuka przyczyn. Jeżeli kryzys psychiczny wynika z sytuacji ekonomicznej, musimy zapytać, dlaczego człowiek znalazł się w takiej sytuacji i czy system nie utrudnia mu wyjścia z niej. Samo skierowanie go do psychologa nie wystarczy, jeżeli nie zmienimy warunków, które doprowadziły go do rozpaczy - wyjaśnia Artur Białoszewski. - Pomoc psychiczna i psychologiczna jest niezwykle ważna, ale jeżeli człowiek wróci z gabinetu do domu i nadal nie będzie miał z czego spłacić długów, jego podstawowy problem pozostanie nierozwiązany - dodaje. - W wielu krajach zachodnich bankructwo konsumenckie traktuje się jako pewien etap życia, z którego można wyjść i zacząć od nowa. W Polsce jest to znacznie trudniejsze. Człowiek, który wpadł w spiralę zadłużenia, może znaleźć się w sytuacji, z której nie widzi wyjścia. Przepisy, zamiast pomagać mu stanąć na nogi, mogą jeszcze bardziej go osaczać - podkreśla ekspert.
Dostęp do badań bywa problemem
- Potrzebujemy łatwiejszego dostępu do diagnostyki, również w mniejszych miejscowościach. Jeśli człowiek na każdym kroku napotyka przeszkody, jego motywacja do zadbania o zdrowie słabnie - zwraca uwagę specjalista. - Odpowiedzialność nie spoczywa wyłącznie na pojedynczym człowieku. Państwo powinno tworzyć warunki sprzyjające zdrowiu i zapewniać dostęp do świadczeń. Ale apeluję nie tylko do państwa i polityków. Żyjemy w nieustannym biegu, zajmujemy się codziennymi obowiązkami i często tracimy z oczu to, co naprawdę ważne. Chciałbym, żebyśmy potrafili spojrzeć na drugiego człowieka z troską. Nie tylko jak na męża, żonę, ojca czy dziadka, ale jak na osobę, która ma swoje potrzeby, obawy, czasami również strach. Budujmy takie relacje, w których nie boimy się rozmawiać o zdrowiu, również psychicznym, i przyznawać, że czegoś się obawiamy. Bo dopiero wtedy możemy sobie naprawdę pomóc - podkreśla Artur Białoszewski.
Polecane artykuły
Źródło: PAP
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Redaktorka
Zajmuje się głównie problematyką społeczną. W centrum jej zainteresowań stoi człowiek i jego historia. Nie boi się tematów trudnych, kontrowersyjnych, bolesnych. Wierzy, że właśnie o nich należy rozmawiać. Oswajać je, bo one nie znikną tylko dlatego, że odwrócimy wzrok. Do dziennikarstwa wróciła po kilku latach przerwy. Wcześniej pracowała w redakcji zagranicznej dziennika „Rzeczpospolita”. Specjalizowała się w sytuacji politycznej na Bałkanach, w szczególności w B. Jugosławii. Mówi m.in. w j. serbskim.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Aby być na bieżąco z informacjami Trójki, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.