Trumpizm zderzył się z rzeczywistością. "Gniewem w sklepie nie zapłacą"
Wyniki wyborów w USA mogą mieć istotne konsekwencje dla amerykańskiej sceny politycznej i relacji z Polską. O ich znaczeniu rozmawiały w Trójce Daria Al-Shehabi i Dominika Długosz.
Dominika Długosz z "Newsweeka" i Onetu i Daria Al-Shehabi z "Dziennika Gazety Prawnej"/ Foto: Trójka
Granice trumpizmu. Daria Al-Shehabi: wyborcy konfrontują hasła z codziennością
Odbywające się w połowie kadencji prezydenta wybory uzupełniające do Kongresu USA wygrała we wtorek Partia Demokratyczna. Republikanie utracili większość w obu Izbach Kongresu, co sprawi, że demokraci będą mogli blokować politykę wewnętrzną prezydenta Donalda Trumpa i wszczynać dochodzenia w sprawach działań amerykańskiej władzy wykonawczej. Dominika Długosz z "Newsweeka" i Onetu i Daria Al-Shehabi z "Dziennika Gazety Prawnej" oceniły w Pulsie Trójki, co wyniki głosowania oznaczają dla amerykańskiej i polskiej polityki.
Polecane artykuły
Daria Al-Shehabi oceniła, że głosowanie w USA było przede wszystkim testem granic poparcia dla polityki Donalda Trumpa. Jej zdaniem prezydent USA skutecznie mobilizuje elektorat emocjami, ale codzienne problemy Amerykanów mogą osłabiać siłę jego przekazu. - Te wybory to były trochę wybory o granicach trumpizmu. Donald Trump robi to świetnie, on karmi swoich wyborców czystą emocją, czystym gniewem, opowiada o tym, jak wielka będzie Ameryka. I oglądamy tę "wielkość" już od jakiegoś czasu - mówiła dziennikarka. Jak dodała, wyborcy muszą konfrontować polityczne hasła z codziennymi wydatkami.
Ci wyborcy w końcu po prostu idą do sklepu i tym gniewem już w sklepie nie zapłacą, muszą zatankować, co też się robi problematyczne
W jej ocenie wyniki wyborów pokazują zderzenie politycznej narracji z rzeczywistością gospodarczą. Jednocześnie przestrzegła przed uznawaniem, że trumpizm stracił już poparcie. - Byłabym bardzo ostrożna przed takim odtrąbieniem sukcesu, bo już grzebaliśmy Donalda Trumpa wielokrotnie. I trumpizm razem z nim, a to przecież są ci sami ludzie. To nie jest tak, że nagle nastąpiła jakaś wielka refleksja - podkreśliła Al-Shehabi.
Polecane artykuły
Dziennikarka została również zapytana o to, czy wyniki wyborów w USA mogą wpłynąć na sposób, w jaki Pałac Prezydencki będzie układał relacje z Donaldem Trumpem. Nie spodziewa się jednak zmiany dotychczasowego kursu. - One będą dokładnie takie same, jak są teraz. Przy czym prezydentów będzie łączyło wspólne wetowanie wszystkiego, tak zakładam - stwierdziła Daria Al-Shehabi.
Demokraci zmieniają strategię. "Oni nagle uznali, że idą się bić"
Dominika Długosz zwróciła natomiast uwagę na możliwą zmianę strategii samych demokratów. Jej zdaniem część polityków tej partii wyciągnęła wnioski z dotychczasowych kampanii i zaczęła stosować metody charakterystyczne dla republikanów oraz konserwatywnych polityków. Jako przykład wskazała Abdula El-Sayeda, którego kampanię obserwowała podczas wyborów. - Towarzyszyła mi refleksja, zwłaszcza kiedy patrzyłam na nowego senatora Abdula El-Sayeda, który jest po prostu samcem alfa. To jest odzwierciedlenie tego, co widzimy w polityce republikańskiej czy konserwatywnej w Europie - mówiła dziennikarka.
Polecane artykuły
Jak tłumaczyła, El-Sayed podczas kampanii mocno eksponował swoją fizyczność i siłę, wykorzystując środki dotychczas kojarzone przede wszystkim z politykami prawicy. - Zaczął stosować identyczne metody, jak stosują w kampaniach republikanie i konserwatyści - oceniła.
Ja mam wrażenie, że to się trochę zmieniło w podejściu Demokratów do wyborów. Oni nagle uznali, że ok, idą się bić. Nie będą odstawiać nogi, nie będą tymi delikatnymi gośćmi, którym coś nie wypada
Zdaniem Długosz demokraci zaczęli więc przejmować narzędzia wykorzystywane wcześniej przez politycznych przeciwników. - El-Sayed był tego przykładem, że wykorzystał swoje atuty w taki dokładnie sposób, jak robili to do tej pory republikanie. Czyli trochę wziął środki, narzędzia republikanów - podsumowała.
Polecane artykuły
W ocenie Dominiki Długosz niezależnie od układu sił politycznych w Waszyngtonie Stany Zjednoczone pozostają najważniejszym partnerem Polski. - Polska dyplomacja i polski rząd będą współpracować z każdą większością. Amerykanie, trochę niezależnie od tego, kto jest prezydentem, jaka jest większość w Senacie i jaka jest większość w Izbie Reprezentantów, są naszym największym partnerem. I tutaj raczej nie ma dyskusji - zaznaczyła.
Polecane artykuły
Źródło: Trójka
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Redaktor
Paweł Michalak w mediach internetowych pracuje od blisko 20 lat. Doświadczenie zdobywał między innymi w redakcji Nowych Mediów Polsat News oraz w portalu polsatnews.pl. Z Polskim Radiem jest związany od 2018 roku. Obecnie pełni rolę redaktora portalu PolskieRadio24.pl w sekcji publicystyki antenowej. Zajmuje się głównie tematami politycznymi, przygotowując publikacje na podstawie rozmów z gośćmi głównych anten stacji - Jedynki, Trójki i Polskiego Radia 24. Odpowiada również za publikowanie audycji w formie podcastów.