Premier ostrzega przed atakami. "Rosja jest przekonana, że uzyskała przewagę"
Tomasz Siemoniak wskazał w "Bez Uników", że Rosja chce odciąć gospodarczo Ukrainę od świata. Zaznaczył, że Rosja "bardzo stopniowo podnosi napięcie", aby nie wywołać odpowiedzi NATO.
Tomasz Siemoniak w audycji "Bez Uników"/ Foto: Polskie Radio
Rosja może w najbliższych miesiącach przeprowadzać uderzenia dronami i rakietami na państwa wspierające Ukrainę, w tym Polskę - ostrzega premier Donald Tusk. Jak mówił w Sejmie, informacje wywiadowcze o takich planach są coraz bardziej spójne i przekonujące. Szef rządu wskazywał, że Rosja najprawdopodobniej będzie przedstawiać takie działania jako przypadkowe.
Ataki Rosji. Siemoniak: dla nas nic nowego
- Obserwowałem, jak na początku śmiejący się czy pokrzykujący posłowie opozycji, milkną i słuchają - w ten sposób Tomasz Siemoniak odniósł się do wystąpienia Donalda Tuska w Sejmie. Wskazał, że premier mówił o nowej strategii rosyjskiej, której doświadczamy. Wskazał, że Rosja jest przekonana, że uzyskała przewagę na Ukrainie. Zwrócił uwagę na wykorzystywane przez Rosję drony odrzutowe i brak środków obrony przeciwlotniczej przeciwrakietowej na Ukrainie.
- Rosja postanowiła odciąć gospodarkę Ukrainy od świata - powiedział Siemoniak i tym tłumaczył ataki na przejścia graniczne. - W arsenale działania jest też atakowanie tych państw które wspierają Ukrainę od lat, które są ważnym też miejscem tranzytu z całego świata - dodał. Zaznaczył, że "dla nas nie jest to nic nowego". - Mieliśmy noc dronów rok temu we wrześniu, mieliśmy dywersję na torach całą serię aktów dywersji bądź prób aktów dywersji - wyjaśnił.
Polecane audycje
Świadoma strategia Rosji w stosunku do Zachodu
Renata Grochal pytała, kiedy NATO uzna, że została przekroczona granica i należy aktywować art. 5. - Rosja doskonale orientuje się w tych dylematach, w związku z tym bardzo stopniowo podnosi ten poziom napięcia - odpowiedział koordynator służb specjalnych. Zwrócił uwagę, że informacje, które rok temu wstrząsnęłyby opinią publiczną, dzisiaj "przechodzą", że to kolejny dron i zastanawiamy się czy bojowy, czy jakiś inny. - Jest też dużo przy tym dezinformacji - stwierdził.
- To jest bardzo świadoma strategia, która zakłada, że Zachód nie chce eskalować sytuacji i po każdym tego rodzaju przypadku, raczej będzie, minimalizował jego skutki - analizował gość Trójki. Dodał, że tak to funkcjonowało przez lata. - Zachód, NATO, nasi sojusznicy, my sami - mówił o tym wczoraj premier w Sejmie - doskonale to widzimy - podkreślił.
Źródło: Bez Uników
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Redaktor
Filip Ciszewski jest redaktorem w dziale publicystyki. Przed radiem doświadczenie w mediach zdobywał w prasie, telewizji i portalach informacyjnych, a jeszcze wcześniej w public relations. W redakcji dba o to, by to, co zostało powiedziane na antenach Polskiego Radia, można było również przeczytać. Ceni dobre słowo.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Aby być na bieżąco z informacjami Trójki, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.