"Nie mamy rezerw, nie mamy poboru". Czaputowicz o słabości polskiej armii
Jacek Czaputowicz podkreślił w Trójce, że Polska musi kupować bezpieczeństwo z USA, bo sama ma nieprzygotowaną armię i nie może liczyć na program obrony europejskiej.
Jacek Czaputowicz/ Foto: Polskie Radio
Stała baza wojsk USA w Polsce. Decyzja może zapaść w grudniu
W listopadzie odbędą się kolejne konsultacje w Pentagonie, w grudniu może zapaść ostateczna decyzja. Tak będą wyglądały najbliższe tygodnie, jeśli chodzi o rozmowy polskiego rządu z administracją amerykańską w sprawie stałej obecności żołnierzy US Army w naszym kraju. Wstępna deklaracja co do stałej bazy w Polsce już padła kilkanaście tygodni temu.
Polecane artykuły
Były szef MSZ Jacek Czaputowicz wskazał w audycji "Bez Uników" w Programie 3 Polskiego Radia, że nadzieje na budowę europejskiej obrony zostały odsunięte. - Polska widzi jedyną szansę dla siebie w kupowaniu bezpieczeństwa poprzez duże opłaty na zakup sprzętu amerykańskiego i infrastrukturę tej bazy - analizował.
Nie wiem, co polska klasa polityczna zrobi, gdyby nie doszło do tej bazy, bo to jest jedyny nasz filar obrony i bezpieczeństwa
Podkreślił, że "nie jesteśmy przygotowani na taką sytuację", ponieważ "nie mamy wojska". - To znaczy nie mamy rezerw, nie mamy poboru - doprecyzował. Wskazał, że w Polsce wojska liniowe, które mogłyby bronić granicy to 35-40 tys. osób. W Ukrainie, porównywał, to 500 tys., a z rezerwami - milion.
Dlaczego Polska nie może przywrócić poboru? Czaputowicz wskazuje dwa problemy
Czaputowicz tłumaczył, że w Polsce rezerwy się wyczerpują, bo nie są odtwarzane od prawie 20 lat. Pytany o przywrócenie poboru do armii, stwierdził, że Polska jako państwo nie jest w stanie tego zrobić. - Nie mamy dwóch najważniejszych rzeczy. Żadnych poligonów, miejsc, które wyprzedaliśmy, gdzie można by szkolić. Druga, ważniejsza: nie mamy żadnych oficerów, którzy by mogli to robić - wyjaśnił. - W Polsce oficer i żołnierz przechodzi na emeryturę średnio w wieku 45 lat i zaczyna biznes w sektorze prywatnym. Nigdzie tego nie ma na świecie - wskazał.
Teraz MON będzie wymyślał, że opinia publiczna jest przeciwna, dlatego nie ma poboru, a nie ma go tak naprawdę, bo my w ogóle nie jesteśmy w stanie go przeprowadzić
Były szef MSZ stwierdził, że o tej kondycji polskiej armii wszyscy na świecie wiedzą. - Jesteśmy strasznie słabi, wojsko zawodowe to jest za mało, muszą być rezerwy - podkreślił na antenie Trójki.
Polecane artykuły
Wrocław, Poznań, Bydgoszcz i Szczecin na liście lokalizacji. "Najłatwiej będzie bronić z zachodu"
Przed kolejną rundą konsultacji z Amerykanami polska strona wyśle do Pentagonu dokumentację z propozycjami rozmieszczenia stałej bazy w Polsce. Pod uwagę brane są lokalizacje na zachód od Wisły. Wskazywane są cztery miasta: Wrocław, Poznań, Bydgoszcz oraz Szczecin. Czaputowicz stwierdził, że umieszczenie bazy na wschodzie kraju "ze względów wojskowych w ogóle nie jest możliwe". Wskazał, że to sprawa techniczna, związana m.in. z zaopatrzeniem. - Najłatwiej będzie bronić z zachodu, jak przyjdzie atak - wyjaśnił były szef MSZ na antenie Trójki.
Baza ma kosztować około piętnastu miliardów złotych i obejmie stworzenie zaplecza dla pięciu tysięcy żołnierzy wraz z ich rodzinami. Rząd szacuje, że zakończenie inwestycji będzie realne w 2029 roku.
Polecane artykuły
Źródło: Program 3 Polskiego Radia, IAR
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Redaktor
Filip Ciszewski jest redaktorem w dziale publicystyki. Przed radiem doświadczenie w mediach zdobywał w prasie, telewizji i portalach informacyjnych, a jeszcze wcześniej w public relations. W redakcji dba o to, by to, co zostało powiedziane na antenach Polskiego Radia, można było również przeczytać. Ceni dobre słowo.