Korwin-Piotrowska: tylko TK jest strażnikiem konstytucji, nie jest nim prezydent
Sędzia TK Anna Korwin-Piotrowska oceniła w Trójce, że prezydent Karol Nawrocki nadużywa swoich uprawnień. - Prezydent nie jest od przesądzania, czy coś jest zgodne z konstytucją - tłumaczyła.
Anna Korwin-Piotrowska/ Foto: Trójka
Politycy PiS pod Trybunałem Konstytucyjnym. Sędzia TK: sytuacja niedopuszczalna
Od środy pod Trybunałem Konstytucyjnym zbierają się protestujący, a wśród nich obecni są politycy, przede wszystkim Prawa i Sprawiedliwości. W przeciwieństwie do nich, do siedziby organu nie są wpuszczani sędziowie, którzy złożyli ślubowanie w Sejmie.
- To jest zadziwiająca sytuacja i po prostu niedopuszczalna, żeby Trybunał Konstytucyjny, który ma recenzować działania polityków władzy ustawodawczej, ale też i wykonawczej, w ten sposób integrował się z politykami i to tylko jednej sceny politycznej - skomentowała w "Bez Uników" sędzia Trybunału Konstytucyjnego Anna Korwin-Piotrowska.
Polecane artykuły
Nawrocki blokuje sędziów. Korwin-Piotrowska wskazuje na granice władzy prezydenta
Anna Korwin-Piotrowska jest jedną z nowo wybranych sędziów TK, którym to prezydent odmówił przyjęcia ślubowania. W "Bez Uników" sędzia zwróciła uwagę na rolę Karola Nawrockiego. - Wyłącznie Trybunał Konstytucyjny jest strażnikiem konstytucji. Tym strażnikiem nie jest prezydent - podkreśliła, wskazując na dokładny zapis ustawy zasadniczej. - Tam jest wprost napisane, że prezydent czuwa nad przestrzeganiem konstytucji i stoi na straży bezpieczeństwa oraz porządku w Rzeczpospolitej - wyjaśniła.
Zdaję sobie sprawę z przyczyn i może celu, do którego to wszystko zmierza, żebyśmy nie zasiedli w Trybunale Konstytucyjnym i tam nie orzekali, natomiast jeśli chodzi o przepisy prawa (...), jest jasne i oczywiste, że prezydent nie ma żadnych kompetencji do przyjmowania i odmowy przyjmowania ślubowania
Wymieniając kompetencje Nawrockiego w zakresie czuwania nad przepisami konstytucji, sędzia zwróciła uwagę, chociażby na jego możliwość skierowania pytania do TK w razie jakichkolwiek wątpliwości natury prawnej. - Może podpisać i skierować wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Natomiast prezydent nie jest od wykładania i przesądzania, że coś jest zgodne lub coś jest niezgodne z konstytucją. Od tego jest wyłącznie Trybunał Konstytucyjny - zaznaczyła.
Polecane artykuły
Postawa Bogdana Święczkowskiego. "Abdykuje z roli sędziego"
Gościni audycji skomentowała także postawę prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Jak uznała, Bogdan Święczkowski swoimi działaniami udowadnia, że nie rozumie swojej roli, jak również roli samej instytucji. - Tylko prezes Trybunału Konstytucyjnego ma kompetencje do oceny, czy złożyliśmy ślubowanie, czy też nie - zauważyła, przypominając, że Święczkowski powołuje się w tym zakresie na opinię Karola Nawrockiego. - W mojej ocenie w ten sposób prezes Święczkowski abdykuje z roli sędziego Trybunału Konstytucyjnego - przyznała.
Zdradziła również, jak obecnie wyglądają relacje między prezesem Trybunału Konstytucyjnego a sędziami, którzy złożyli ślubowanie w Sejmie. - On traktuje nas obcesowo - przekazała, podkreślając, że Bogdan Święczkowski nie wykazuje nawet chęci przywitania się i podania ręki.
Polecane artykuły
Zarzuty o upolitycznienie TK. Korwin-Piotrowska przypomina o Pawłowicz i Piotrowiczu
Korwin-Piotrowska odniosła się także do zarzutów, jakoby sędziowie wybrani przez obecny Sejm, byli upolitycznieni. Jak wspomniała, to Stanisław Piotrowicz czy Krystyna Pawłowicz trafili do TK niedługo po tym, jak zasiadali w ławach poselskich. - Nigdy nie należałam do żadnej partii politycznej. Od 30 lat wykonuję zawód sędziego i proszę mi wierzyć, że będąc sędzią, prezesem sądu i udzielając się, zawsze walczyłam o niezależność władzy sądowniczej - stwierdziła.
Renata Grochal zapytała, jak ta sprawa ma się wobec przeszłości Macieja Berka, który do niedawna był ministrem w rządzie Donalda Tuska. Jak odpowiedziała gościni Trójki, sytuacja budzi wątpliwości wszystkich, których sprawy będą rozpoznawane w TK. Podkreśliła, że ich uniknięcie gwarantowała przyjęta w 2024 roku ustawa przewidująca karencję. Decyzją Andrzeja Dudy została ona jednak skierowana do ówczesnego Trybunału, co uniemożliwiło jej wprowadzenie. - Ale to, że ktoś nigdy nie był w polityce, nie był członkiem partii politycznej, nie był posłem, nie był ministrem, też nie jest gwarancja, że będzie absolutnie niezależnym i niezawisłym sędzią - doprecyzowała.
Polecane artykuły
Źródło: Trójka
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Redaktorka
Dominika Główka jest redaktorką działu publicystyki. Zajmuje się tematyką polityczną oraz bieżącymi zagadnieniami życia publicznego. Z mediami związana od 2021 roku. W redakcji PolskieRadio24.pl odpowiada za przygotowywanie artykułów na podstawie rozmów z gośćmi audycji, opracowując ich treść i nadając im formę publikacji internetowych.