Kmita uderza w Polskę 2050. "Tusk was tak grilluje, że aż skwierczy"
Poseł Rozwoju Plus Łukasz Kmita oraz wiceszefowa Polski 2050 Ewa Schadler mówili w Trójce o odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu oraz o wpływie jej decyzji na przyszłość koalicji.
Łukasz Kmita i Ewa Schadler gośćmi Rocha Kowalskiego/ Foto: Trójka
Odejście Pełczyńskiej-Nałęcz. Polska 2050 zaskoczona decyzją
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie jest już ministrą funduszy i polityki regionalnej. O swoim odejściu z resortu oraz o oddaniu kierownictwa Polski 2050 Szymonowi Hołowni polityczka poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych. W konsekwencji swoich decyzji została również usunięta z ugrupowania, któremu do niedawna przewodniczyła.
Wiceprzewodnicząca Polski 2050 Ewa Schadler w "Pulsie Trójki" odniosła się do rezygnacji Pełczyńskiej-Nałęcz, nie ukrywając zaskoczenia formą przekazania informacji. - Niewątpliwie byliśmy w czwartek bardzo zdziwieni decyzją oraz zakomunikowaniem nam tego przez portal X - przyznała, podkreślając jednocześnie dotychczasowe dokonania byłej ministry. - Jest osobą bardzo ambitną, bardzo pracowitą i bardzo zdeterminowaną - wymieniała.
Polecane artykuły
Resort pozostanie w rękach Polski 2050? Schadler wskazuje na umowę koalicyjną
Odpowiadając na pytanie o obsadę stanowiska w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, gościni audycji zaznaczyła, że uzgodnienia zawarte w umowie koalicyjnej dotyczące Polski 2050 pozostają wiążące. - Łączy nas umowa koalicyjna, której należy przestrzegać - zwróciła uwagę.
Zdaniem polityczki rozmowy na ten temat między szefem rządu a Szymonem Hołownią powinny odbywać się jednak bez udziału kamer. - Rozmowa powinna być w cztery oczy w zamkniętym pokoju, a nie przez media - powiedziała, dodając, że negocjacje w takiej formie służą wzajemnemu szacunkowi, a w koalicji, jak uznała, należy się on wszystkim.
Polecane artykuły
Kmita oskarża Tuska o oszustwo. "Pełczyńska-Nałęcz zbyt późno się zorientowała"
Poseł Rozwoju Plus Łukasz Kmita skomentował w radiowej Trójce argumentację Pełczyńskiej-Nałęcz, która skrytykowała rząd, wskazując na trudności we wprowadzeniu własnych propozycji, czego przykładem miało być, chociażby podniesienie progu podatkowego. W opinii polityka była ministra została oszukana przez premiera dwukrotnie - w kwestii stanowiska wicepremiera oraz postulatów programowych. Jak ocenił, "zbyt późno zorientowała się, w jak dramatycznej jest sytuacji". - W przyszłości żaden koalicjant nie może wierzyć Donaldowi Tuskowi, że spełni obietnicę - stwierdził.
Taki los czeka każdego, kto sprzeciwia się Donaldowi Tuskowi. O tym przekonały się boleśnie różnego rodzaju wcześniejsze przystawki. Teraz czas na zjedzenie Polski 2050
Kmita zwrócił się do Ewy Schadler i przestrzegał posłankę oraz innych członków ugrupowania, do którego należy przed ruchami premiera. - Donald Tusk was tak grilluje, że aż skwierczy na tym politycznym grillu - wyraził opinię. - On się z wami kompletnie nie liczy, uważa, że jesteście już politycznym planktonem i jeszcze publicznie upokarza, grillując Szymona Hołownię oraz całą organizację - kontynuował, apelując jednocześnie do przedstawicieli Polski 2050 o ustanowienie rządu mniejszościowego. - Tak naprawdę Donald Tusk pokazał po raz kolejny, że on już ma swoje kandydatki na wakat po Pełczyńskiej-Nałęcz, że to on zdecyduje (...), więc wydaje mi się, że już czas wstać z kolan - podsumował.
Polecane artykuły
Źródło: Trójka
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Redaktorka
Dominika Główka jest redaktorką działu publicystyki. Zajmuje się tematyką polityczną oraz bieżącymi zagadnieniami życia publicznego. Z mediami związana od 2021 roku. W redakcji PolskieRadio24.pl odpowiada za przygotowywanie artykułów na podstawie rozmów z gośćmi audycji, opracowując ich treść i nadając im formę publikacji internetowych.