Jak odróżnić realne zagrożenie od dezinformacji? Strach przeszkadza nam myśleć
Informacje o zagrożeniu bezpieczeństwa stały się paliwem dla dezinformacji. Jak nie dać się manipulacjom – mówi Sergiusz Parszowski, prezes think tanku "Obserwatorium Bezpieczeństwa".
Trening Reagowania na Ostrzeżenia i Sygnały Alarmowe / Foto: Michal Janek/REPORTER/East News
Jak podkreśla doradca w sprawach bezpieczeństwa i porządku publicznego w audycji Piotra Łodeja "News Albo Fake News" informacje dotyczące bezpieczeństwa w sposób naturalny wywołują u nas emocje i obawy o życie nasze i naszych bliskich. - Instytucje, które chcą nam zaszkodzić będą wykorzystywały tego typu treści, aby szerzyć dezinformację - tłumaczy Sergiusz Parszowski.
Polecane audycje
Odrobina krytycznego myślenia nie zaszkodzi
Pożar w naziemnej bazie łączności satelitarnej Starlink pod Grójcem czy pożar fabryki komponentów dronów w Skarżysku Kamiennej - w każdym z tych przypadków zanim pojawiły się bardziej szczegółowe informacje na ich temat, sieć zalała fala komentarzy, że to nie przypadek a celowe działanie. Podobnie po ostatnich alertach RCB - niemal natychmiast pojawiła się wprowadzająca odbiorców w błąd narracja.
- Bardzo często jako pierwsza uruchamiana jest dezinformacja, już wcześniej przygotowana. Tylko czekają odpowiednie osoby, by na różnych kanałach, portalach społecznościowych, niezwłocznie uruchomić fałszywe informacje, dystrybuować je - wyjaśnia ekspert. Dodaje także, że zwykli obywatele przyjmują je za pewnik i sugerując się powszechnością opinii zaczynają utożsamiać swoje poglądy z tymi, które dopiero co przeczytali.
Plan ewakuacji to nie plan wysiedlenia
W internecie możemy przeczytać m.in. komentarze osób, które sugerują, że Krajowy Plan Ewakuacji to w rzeczywistości plan wysiedlenia ludności z terenów Polski. Pozornie niewinny dokument państwowy stał się narzędziem do straszenia ludzi.
- Groźba, czy perspektywa, że będziemy musieli wszyscy opuścić swoje miejsce zamieszkania jest perspektywą, która będzie wywoływać emocje, a część naszego społeczeństwa po prostu przerażać. Plany kryzysowe powinno mieć każde państwo, niezależnie od aktualnego poziomu ryzyka - wyjaśnia ekspert i podkreśla, że takie tematy będą wykorzystywane przez stronę przeciwną, aby szerzyć niepokój i lęk o przyszłość.
Jak nie pomylić uzasadnionego podejrzenia z gotową, nieprawdziwą teorią?
- Przede wszystkim wstrzymać się z kreowaniem ocen, opinii na ten temat. Powinniśmy dać czas, dać możliwość służbom i instytucjom państwowym po to, aby to zweryfikowały - zaznacza Sergiusz Parszowski dodając, że w odpowiednim momencie zwrócą się do nas z właściwym komunikatem.
Redakcja poleca
Źródło: News Albo Fake News
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Redaktorka
Zajmuje się głównie problematyką społeczną. W centrum jej zainteresowań stoi człowiek i jego historia. Nie boi się tematów trudnych, kontrowersyjnych, bolesnych. Wierzy, że właśnie o nich należy rozmawiać. Oswajać je, bo one nie znikną tylko dlatego, że odwrócimy wzrok. Do dziennikarstwa wróciła po kilku latach przerwy. Wcześniej pracowała w redakcji zagranicznej dziennika „Rzeczpospolita”. Specjalizowała się w sytuacji politycznej na Bałkanach, w szczególności w B. Jugosławii. Mówi m.in. w j. serbskim.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Aby być na bieżąco z informacjami Trójki, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.