"Kolaż, z którego usnuła się pewna historia". Zofia Justyńska o debiucie
Zofia Justyńska odwiedziła Trójkę w dniu premiery debiutanckiego albumu "śniło mi się, że się nie zakochałam". O kulisach powstawania płyty artystka opowiedziała Gosi Jakubowskiej.
Zofia Justyńska w audycji "Nowe w Piątek"/ Foto: youtube.com/Zofia Justyńska
Zofia Justyńska zadebiutowała albumem "śniło mi się, że się nie zakochałam". W dniu premiery artystka odwiedziła Trójkę i była gościnią Gosi Jakubowskiej w audycji "Nowe w piątek". Wokalistka opowiedziała o czterech latach pracy nad alternatywno-popowym wydawnictwem, jego czerwonej oprawie graficznej oraz muzykach, którzy pomogli jej zrealizować ten projektem.
Polecane podcasty
"Wyszło to zupełnie przypadkiem"
Charakterystycznym elementem albumu "śniło mi się, że się nie zakochałam" jest intensywna czerwień. To właśnie oprawa graficzna płyty zwróciła uwagę Gosi Jakubowskiej. Jak wyjaśniła Zofia Justyńska, pomysł narodził się spontanicznie, a jego początkiem były czerwone kowbojki. Z czasem kolor stał się jednym z motywów wizualnych towarzyszących wydawnictwu.
- Wyszło to w sumie zupełnym przypadkiem, bo szukałam takiego jakiegoś dużego statementu i akurat miałyśmy z moją menadżerką czerwone kowbojki. I jakoś te kowbojki zaczęły myślenie o tej czerwieni, która, jak wiadomo, jest bardzo symboliczna, i tak sensualnie, i romantycznie, i wszelako. Ale szukam od początku swojego sposobu na tę czerwień, która jest bardzo częsta, bardzo filmowa, ale też można jej zupełnie różnie używać - mówi Justyńska.
Za debiutanckim albumem stoją cztery lata pracy, doświadczeń i muzycznych poszukiwań. Artystka traktuje płytę jak kolaż osobistych historii, które z czasem ułożyły się w spójną opowieść. Jak przyznaje, wydawnictwo podsumowuje ważny etap jej życia, a jego eklektyczny charakter jest efektem eksperymentowania z różnymi brzmieniami.
Polecane audycje
- Na pewno, ponieważ ja ją pisałam przez ostatnie cztery lata w tym momencie. Więc ja na nią patrzę jak na jakiś taki kolaż, z którego wysnuła się pewna historia, gdzieś z początkiem i końcem. Ale jest to też jakaś taka narracja podsumowująca moje ostatnie lata. Jest bardzo eklektyczna i dużo tam jest takiego szukania i takiego eksperymentu z samą sobą muzycznie, myślę - mówi rozmówczyni Gosi Jakubowskiej.
"Podoba mi się w tej płycie to, że bardzo dużo ludzi ją współtworzyło"
Choć "śniło mi się, że się nie zakochałam" jest autorskim debiutem Zofii Justyńskiej, nad jego ostatecznym brzmieniem pracowało wielu muzyków. Wokalistka podkreśla, że możliwość współpracy z różnymi artystami była dla niej istotną częścią procesu twórczego. Większość materiału wyprodukowała wspólnie z Hubertem Denkiewiczem, z którym występuje także na scenie.
- Mamy zespół, szczególnie live'owy. Tutaj jest bardzo różnie z tymi współtwórcami, ponieważ zaraz poleci utwór, który produkował Wuja HZG. Większość utworów produkował ze mną Hubert Denkiewicz, z którym gramy również w bandzie. Ale jest też bardzo dużo muzyków zaproszonych, z którymi też chciałam spróbować, więc też podoba mi się w tej płycie to, że bardzo dużo ludzi ją współtworzyło - mówi piosenkarka.
Wyjątkowym dodatkiem do wydawnictwa jest niewielki notes opatrzony mottem "żeby śniło się łatwiej, a myślało lepiej". Artystka przyznała, że sentencję wpisywała własnoręcznie do kilkudziesięciu egzemplarzy. Choć zajęło jej to sporo czasu, zależało jej na osobistym, analogowym akcencie towarzyszącym premierze.
- Pisałam to w środę w tych kilkudziesięciu egzemplarzach i w połowie pożałowałam, że to motto takie długie napisałam, ale ładne jest. Ładne. I tak pomyślałam, że takie pisanie długopisem na papierze, czy to będzie dla kogoś notesik do zakupów, czy do myśli, czy sennik, to jest takie fajne, takie analogowe - mówi autorka płyty.
Polecane artykuły
-
Źródło: Nowe w Piątek
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Autor
Redaktor
W Polskim Radiu od 2025 roku, przedtem w "Super Expressie". Na portalu Trójki zajmuję się głównie opisywaniem świata muzyki - od gitarowych brzmień klasyków rocka i metalu, po elektroniczne beaty i rapowane wersy. Miłośnik podróży, kina, literatury, popkultury, sztuki i piłki nożnej.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Aby być na bieżąco z informacjami Trójki, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.