"Dumka na dwa serca", czyli najlepsza piosenka filmowa 50-lecia
"Dumka na dwa serca" została nagrana w roku 1998 i wraz z teledyskiem promowała ekranizację "Ogniem i mieczem" w reżyserii Jerzego Hoffmana. Historię tego wielkiego hitu przybliżył Michał Margański.
Michał Żebrowski i Izabella Scorupco w "Ogniem i mieczem"/ Foto: mat. prasowe
"Dumka na dwa serca" ze słowami Jacka Cygana i muzyką Krzesimira Dębskiego to jeden z największych przebojów, nie tylko polskiej muzyki filmowej. Nagrany w zaledwie dwie noce, podbił serca słuchaczy, ale najpierw - zachwycił reżysera, Jerzego Hoffmana. A w konkursie magazynu "Film" zdobył Złotą Kaczkę dla najlepszej piosenki filmowej 50-lecia.
Polecane audycje
Oczekiwania, plany i problemy
Stworzenie tego utworu nie było łatwe. Przede wszystkim dlatego, że miał promować film w reżyserii Jerzego Hoffmana. - Jeżeli mówimy, że w piosence jest kompozytor, autor tekstu, wykonawca i aranżer, to tutaj była jeszcze ta postać legendarnego reżysera, który czekał. I to jego oczekiwanie, ta atmosfera, którą on wytworzył, wyzwoliła w nas wszystkie siły - wspomina Jacek Cygan.
Początkowo piosenka została napisana dla Izabelli Scorupco. Jednak odtwórczyni roli Heleny Kurcewiczówny odrzuciła propozycję jej zaśpiewania. I pojawił się problem. Wtedy z wytwórni padł pomysł, aby wykonał to duet i zaproponowano Edytę Górniak oraz Mietka Szcześniaka. Jak się później okazało to był strzał w dziesiątkę.
Kosmiczny wybuch energii
Zmiana A czas gonił. - Nagrywaliśmy to w dwie noce. Pamiętam, że strasznie zimne, bo Edyta nawet chodziła w mojej marynarce. I te dwie noce to był totalny wysiłek wszystkich, którzy tam byli - opowiada Jacek Cygan, na którym zmiana liczby wykonawców wymusiła przeróbkę tekstu. - Ludziom się wydaje, że jak się nagrywa duety, to wokaliści trzymają się za ręce i patrzą sobie w oczy. Ale tam, kiedy Edyta i Mietek zaczęli razem w studio śpiewać, to był jakiś kosmiczny wybuch energii. Wtedy realizator i kierownik muzyczny Rafał Paczkowski (Krzesimir Dębski miał wtedy trasę ze String Connection) mówi do mnie "Słuchaj, musimy to nagrać osobno. Weź Edytę do kawiarni na herbatę i czekaj na sygnał aż Mietek to nagra". Więc ja ją zabrałem i czekaliśmy… Ale wszyscy czuliśmy, że to wszystko idzie w dobrą stronę - zdradza kulisy nagrania.
Jak pieśń stała się dumką
Praca nad piosenką, która wtedy nazywała się "Pieśń Heleny i Jana", trwała dosłownie do ostatniej nocy. - Następnego dnia mieliśmy w wytwórni płytowej spotkanie z Jerzym Hoffmanem. On miał wtedy zdecydować, czy mu się to podoba i czy daje materiału z filmu do teledysku. I czy w ogóle ta piosenka może promować film. A w nocy pomyślałem "No nie może to być "Pieśń Heleny i Jana" - to w ogóle nie jest tytuł!". Przypomniałem sobie wtedy, co pisali nasi wspaniali poeci i mówię: "Tak, "Dumka na dwa serca"! Może będzie trochę banalnie, ale to dla szerokiej publiczności" - wspomina Jacek Cygan. - Rano to puściliśmy. A Jurek Hoffman wstał, otworzył ramiona, objął mnie i powiedział "Nie tylko macie materiały z filmu: wszystkie które nakręciłem wam daj, bo to jest cudowne. To jest właśnie to!" I ze łzami w oczach mnie przytulił. To była największa nagroda za piosenkę, jaką dostałem - podsumowuje.
Polecane artykuły
Źródło: Ponad Czasem
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Redaktor
Redaktor portalu internetowego Programu Trzeciego Polskiego Radia. Od zawsze zajmuje się szeroko pojętą kulturą, a szczególnym wskazaniem na kino, teatr i telewizję, chociaż nieobca jest mu również tematyka historyczna i polityczna. Pracę w mediach zaczynał wraz z Radiem ZET, by później współpracować z prasą, telewizją i portalami internetowymi. Z Polskim Radiem związany jest od pięciu lat.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Aby być na bieżąco z informacjami Trójki, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.