Cudowne życie, które było gehenną. Historia Blacka i hitu "Wonderful Life"
"Wonderful Life" Blacka to pozornie optymistyczna piosenka o cudownym życiu. W rzeczywistości powstała w jednym z najtrudniejszych momentów życia artysty. Tę historię opowiedział Kuba Ambrożewski.
Black w "Piosence do Wyjaśnienia"./ Foto: screen/youtube.com/BlackVEVO
"Wonderful Life” Blacka brzmi jak pochwała życia i wszystkich jego uroków. Jednak za pogodnym tytułem i pozornie optymistycznym refrenem kryje się zupełnie inna historia. Artysta napisał swój największy przebój w jednym z najtrudniejszych momentów życia, przelewając na papier frustrację, rozczarowanie i gorycz. O niezwykłych okolicznościach powstania utworu opowiedział Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".
Polecane podcasty
"Cudowne życie", które było gehenną
- W filmie "Rejs" wykonujący piosenkę śpiewak wywołuje ożywioną dyskusję odnośnie do tego, czy robi to na poważnie, czy też może żartobliwie i ironicznie. Tę sytuację można by było odnieść do "Wonderful Life" Blacka. "Stoję tu zupełnie sam. Twarzą do słońca, przed niczym nie uciekam i nie chowam się. To cudowne, cudowne życie". Tak w wolnym tłumaczeniu brzmią słowa tego refrenu. Tylko że napisał je człowiek będący w absolutnej życiowej rozsypce - opowiada Kuba Ambrożewski.
Muzyczna droga Blacka rozpoczęła się na początku lat 80. w Liverpoolu. Początkowo artysta bezskutecznie próbował przebić się na brytyjskim rynku, a kolejne niepowodzenia tylko pogłębiały jego problemy. Szczególnie trudny okazał się rok 1985, kiedy seria osobistych dramatów stała się impulsem do napisania utworu, który później przyniósł mu światową sławę.
- Black, czyli tak naprawdę Colin Vearncombe, próbował sił w swoim rodzinnym Liverpoolu od początku lat 80. W 1985 roku spotkała go jednak seria nieszczęśliwych zdarzeń. Jego wytwórnia rozwiązała z nim kontrakt. Jego mama poważnie zachorowała, sam Colin brał udział w kilku wypadkach samochodowych, poza tym był w trakcie rozstania z żoną i praktycznie wylądował na ulicy. Pewnego dnia Vearncombe wrócił ze sklepu, w którym nie mógł sobie pozwolić praktycznie na nic, i w 10 minut przelał całą tę beznadzieję w jedną piosenkę. Jak przystało na Brytyjczyka, uzbroił się w całą masę sarkazmu. Stąd tytuł "Wonderful Life". "Cudowne życie", które tak naprawdę było gehenną – wyjaśnia Ambrożewski.
Black w końcu odnosi sukces
Ironia zawarta w "Wonderful Life" okazała się niemal prorocza. Piosenka, która powstała w chwili życiowego kryzysu, ostatecznie odmieniła losy Blacka. Utwór zdobył międzynarodową popularność i zapewnił mu miejsce w historii muzyki popularnej. Niestety, trzy dekady później życie artysty zakończyło się tragicznie w następstwie kolejnego wypadku samochodowego.
- Pierwszą wersję Colin nagrał w mieszkaniu swojego menedżera, w którym pomieszkiwał po rozstaniu z żoną. Właściwa sesja w liverpoolskim studiu kosztowała około 300 funtów. Całkiem nieźle jak na singiel, który rozszedł się w nakładzie prawie 3 milionów egzemplarzy. Piosenka została wydana dwukrotnie – za pierwszym razem błąkała się po dolnych rejonach list, ale rok później była już niekwestionowanym hitem, łącznie z czterokrotnym liderowaniem Liście Przebojów Trójki jesienią 1987 roku. Niestety, 30 lat po nagraniu utworu Colin Vearncombe znowu uczestniczył w wypadku samochodowym i tym razem nie wyszedł już z niego cało. Nie odzyskał przytomności i zmarł 16 dni później, 26 stycznia 2016 roku - puentuje Kuba Ambrożewski.
Polecane artykuły
Źródło: Piosenka do Wyjaśnienia
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Autor
Redaktor
W Polskim Radiu od 2025 roku, przedtem w "Super Expressie". Na portalu Trójki zajmuję się głównie opisywaniem świata muzyki - od gitarowych brzmień klasyków rocka i metalu, po elektroniczne beaty i rapowane wersy. Miłośnik podróży, kina, literatury, popkultury, sztuki i piłki nożnej.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Aby być na bieżąco z informacjami Trójki, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.