Nie żyje Janosch. Słynny autor i ilustrator pochodził z Zabrza
Janosch, jeden z najpopularniejszych na świecie autorów książek dla dzieci, zmarł na Teneryfie w wieku 95 lat. Horst Eckert, bo takie było jego prawdziwe nazwisko, urodził się w Zabrzu
Janosch, autor kultowych książek dla dzieci, zmarł w wieku 95 lat/ Foto: East News/ANGELIKA WARMUTH
Książki Janoscha, w tym cykl o Misiu i Tygrysku, przetłumaczono na około 40 języków. Ich nakłady sięgały milionów.
Polecane podcasty
Janosch, a właściwie Horst Eckert, urodził się 11 marca 1931 r. w Zabrzu. Jego dzieciństwo na Górnym Śląsku naznaczyły bieda, przemoc i alkoholizm ojca. W 1945 r. rodzina wyjechała do Niemiec i osiadła w Dolnej Saksonii. Pseudonim Janosch przyjął w 1960 r., wydając w Monachium pierwszą ilustrowaną bajkę. Światową sławę przyniósł mu cykl o Misiu i Tygrysku, zapoczątkowany w latach 70. książką "Ach, jak cudowna jest Panama”.
Do dzieciństwa na Dolnym Śląsku często wracał
Część przeżyć z dzieciństwa spędzonego na Górnym Śląsku w dwudziestoleciu międzywojennym Janosch zawarł w powieści "Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny”. To przejmująca opowieść o losach biednych mieszkańców robotniczego regionu, którzy pozostawali rozdarci między Polską a Niemcami, między tragedią a farsą.
Janosch wielokrotnie podkreślał przywiązanie do regionu, z którego pochodził. "Czuję się Ślązakiem, to moja narodowość, to moja religia” – powiedział w wywiadzie dla Gazety Wyborczej w 2005 r.
Na scenie Teatru Korez w Katowicach spektakl "Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny” miał premierę w 2004 r. W pierwotnej obsadzie był grany przez 22 lata przy pełnej publiczności. Obecnie trwają prace nad spektaklem w nowej obsadzie. Ten groteskowy obraz przedwojennego Zabrza, uznawany jest za jedną z najważniejszych książek o tym regionie.
Janosch stał się marką przede wszystkim dzięki postaciom Tygrysa, Misia i drewnianej tygrysiej kaczki. Opowieści, które pisał, były przeciwieństwem jego dzieciństwa - są zabawne, ale też nieco nostalgiczne, a ich bohaterowie bronią się przed uciskiem i niesprawiedliwością. Po sukcesie książek pisarz przeprowadził się w latach 80. na Teneryfę.
Honorowy obywatel Zabrza
Janosch nieustannie podkreślał swoje przywiązanie do Górnego Śląska. W Zabrzu na Placu Wolności znajduje się rzeźba Misia i Tygryska. Janosch jest honorowym obywatelem miasta. Na Górnym Śląsku był wielokrotnie nagradzany.
Pisarz w 1980 r. wyjechał na Ibizę. Następnie na Teneryfę. Nie utrzymywał prawie z nikim kontaktu. Wyjątek zrobił m.in. dla prof. Angeli Bajorek z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Efektem ich rozmów jest książka "Heretyk z familoka. Biografia Janoscha”. "Niczego bardziej bym nie pragnął, jak przyjechać do Zabrza i tam zostać pochowany. Nawet pochówek za płotem cmentarza jako heretyka byłby dla mnie lepszy aniżeli rozsypanie prochów nad morzem” – powiedział Janosch. Pisarz kilkukrotnie odwiedził Zabrze i otrzymał tytuł honorowego obywatela miasta. Choć pisał po niemiecku, wielokrotnie podkreślał swoje przywiązanie do Górnego Śląska.
Polecane artykuły
Źródło: PAP
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Redaktorka
Izabela Dudkiewicz w portalu radiowej Trójki pisze o teatrze, sztukach wizualnych i kinie. W mediach pracuje od ponad dwóch dekad. W Polskim Radiu od 2019 roku, wcześniej przez 20 lat w Radiu Zet jako redaktor, wydawca, producent. Odpowiedzialna m.in. za przygotowanie materiałów na antenę, do internetu i na profile w SM. Pracę w mediach zaczęła w Radiu Eska, gdzie przygotowywała i czytała serwisy informacyjne. Skończyła polonistykę i dziennikarstwo na UW oraz studia podyplomowe na SGH.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Aby być na bieżąco z informacjami Trójki, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.