Ołeh Sencow przygotowuje nowy film. Zdjęcia ruszą w 2027 roku w Ukrainie
Ukraiński reżyser Ołeh Sencow ruszył z preprodukcją nowego filmu. Dramat "Kai" będzie miał bardzo osobisty wydźwięk, a w jego powstanie zaangażowana jest również Polska.
Ołeh Sencow/ Foto: PAP/ PAP/CTK
Ukraiński reżyser Ołeh Sencow zdobył międzynarodową renomę filmem "Gaamer" (2011). W maju 2014 rok później, został aresztowany przez Rosjan na Krymie, a w sierpniu skazany na 20 lat więzienia za rzekome planowanie aktów terroru. Amnesty International i inne organizacje uznały ten wyrok za sfabrykowany, a w 2018 roku dostał od Parlamentu Europejskiego Nagrodę Sacharowa. We wrześniu 2019 w ramach wymiany więźniów między Rosją a Ukrainą został wypuszczony na wolność. Jeszcze z więzienia w Łabytnangi zdalnie pracował nad "Numerami" (2020), a rok później potem nakręcił głośnego „Nosorożca" (2021). Od marca 2022 roku, od momentu pełnoskalowej inwazji Rosji, Sencow służy w ukraińskiej armii: najpierw bronił Kijowa, potem walczył w Donbasie. Latem 2023 roku nakręcił niezwykły, pełnometrażowy dokument "Real" (2024) przedstawiający właściwie na żywo ewakuację swojej jednostki z rejonu działań wojennych.
Osobista opowieść z czasów Majdanu
Kai" w założeniu ma być intymnym dramatem rozgrywającym się w okresie między Rewolucją Godności (2013-2014) i protestami na Majdanie, a pierwszymi latami wojny rosyjsko-ukraińskiej, z okupacją Krymu w tle. W centrum akcji znajduje się przeżywająca kryzys rodzina, podczas gdy w tym samym czasie cały kraj przeżywa ogromna przemianę. Współscenarzystką filmu jest Maryna Stepanska, reżyserka i scenarzystka mająca w dorobku m.in. filmy „Falling" (2017) oraz "Na zawsze, na zawsze (2023) .
- Scenariusz czerpie z moich własnych doświadczeń, w tym z wychowywania syna z autyzmem, udziału w protestach na Majdanie i ewakuowania cywilów ze stref walk. Nie jest on ściśle autobiograficzny, ale jest głęboko osobisty. W jego sercu są relacje rodzinne i wybory, jakich dokonują ludzie, gdy osobiste trzęsienie ziemi zbiega się z historycznym - mówi Sencow.
Polska współproducentem filmu
Sam projekt jest znany już od 2022 roku, jednak przygotowania ruszyły dopiero teraz Zdjęcia do filmu mają zacząć się w przyszłym roku i są planowane w tych regionach Ukrainy, które są mniej narażone na alarmy lotnicze i ataki. W ekipie znajdą się weterani i żołnierze w czynnej służbie. Dla części z nich ta produkcja ma być szansa na powrót do branży filmowej..
Film produkują Denys Ivanov i sam Sencow. Duży wkład w produkcję "Kaia" ma strona Polska: współproducentami są Dariusz Jabłoński, Violetta Kamińska i Izabela Wójcik z Apple Film Production, które współpracowało z reżyserem także przy „Nosorożcu". Projekt wsparł też Polski Instytut Sztuki Filmowej, obok Europejskiego Funduszu Solidarności dla Filmów Ukraińskich i ukraińskiego Ministerstwa Kultury. W produkcji uczestniczą również Niemcy, Francja oraz Czechy.
Źródło: mat. prasowe
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu. Aby być na bieżąco z informacjami Trójki, obserwuj nas na Facebooku oraz w Wiadomościach Google.