"W kręgu miłości" to film o potędze uczucia
- W kinie amerykańskim, w kinie romantycznym można odnieść wrażenie, że miłość przezwycięży wszystko. Film "W kręgu miłości" pokazuje, że miłość może być wspaniała, ale czasem nie jest wystarczająco silna, aby przezwyciężyć wszystko – opowiada Johan Heldenbergh, autor dramatu na podstawie, którego powstał film "W kręgu miłości".
Kadr z filmu "W kręgu miłości"
Foto: mat.prasowe/Against Gravity
Johan Heldenbergh jest jednocześnie odtwórcą głównej męskiej roli. Jak mówi w rozmowie z Ryszardem Jaźwińskim zagrał w teatrze Didiera Bontinck a 140 razy, więc rola w filmie była dla niego bułką z masłem. Czy wahał się z decyzją o przeniesieniu dramatu na ekran? Reżyserem obrazu jest jego przyjaciel - Felix Van Groeningen, więc - jak podkreśla - nie miał żadnych obaw z powierzeniem mu swojego "dziecka".
Więcej rozmów Ryszarda Jaźwińskiego z aktorami i ludźmi świata filmu znajdziesz na podstronach "Fajnego filmu" "Trójkowo, filmowo" >>
Artur Liebhart dodaje, że wielką siłą "W kręgu miłości" są postacie. Główni bohaterowie są fascynujący, to osoby o wielowymiarowych charakterach. Właśnie dzięki nim, w jego ocenie, obraz cieszy się uznaniem widzów na całym świecie. Film miał premierę w lutym tego roku podczas festiwalu w Berlinie, gdzie otrzymał nagrodę publiczności, później otrzymał nagrody publiczności na 10 innych festiwalach.
Gośćmi w audycji byli także :
- Paulina Waranka - opowiadała o najnowszym filmie Woody'ego Allena "Blue Jasmine"
- Tomasz Wasilewski, reżyser filmu "Płynące wieżowce" - mówił o inspiracji do powstania filmu
- Małgorzata Szumowska - opowiadała o kulisach obrazu "W imię"
- Dawid Ogrodnik - mówił o swojej roli w "Idzie”
- Bartosz Zimiński zapraszał na "Konesera” najnowszy filmie Giuseppe Tornator.
"Trójkowo, filmowo" na antenie Trójki w każdą niedzielę tuż po godz. 14.00 .
gs